Halicki, Kierwiński, Abgarowicz. PO ustala warszawskie listy

Warszawa

archiwum TVNPoseł Marcin Kierwiński nowym szefem warszawskich struktur PO

Premier Ewa Kopacz ma otwierać stołeczną listę PO, minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki lub szef gabinetu Kopacz Marcin Kierwiński – podwarszawską – takie ustalenia zapadły na czwartkowych posiedzeniach władz mazowieckiej PO.

W czwartek po południu obradowały – najpierw zarząd, a później rada mazowiecka PO, która przyjęła propozycje obsady list w pięciu okręgach w tym regionie. W żadnym z tych posiedzeń nie uczestniczyła premier Kopacz. O rozstrzygnięciach, jakie zapadły na czwartkowych posiedzeniach władz mazowieckiej PO, poinformował PAP Halicki – szef MAC i lider Platformy w tym regionie.

Różne warianty

Kopacz, zgodnie z wolą jej samej, ma otwierać listę PO w stolicy. Jeśli to szef MAC będzie otwierał listę podwarszawską, wówczas Kierwiński znajdzie się na miejscu drugim w Warszawie. Możliwy jest jednak wariant odwrotny - Halicki na dwójce w Warszawie, a Kierwiński na jedynce w tzw. obwarzanku.Miejsce trzecie ma przypaść posłance Joannie Fabisiak, a czwarte – dotychczasowemu senatorowi PO Łukaszowi Abgarowiczowi. W jego senackim okręgu, obejmującym powiaty: grodziski, otwocki, piaseczyński, pruszkowski PO nie zamierza wystawiać własnego kandydata. Zamiar startu w tym okręgu zgłosił już kilka tygodni temu b. wicepremier i szef Ligi Polskich Rodzin Roman Giertych.Na piątym miejscu listy warszawskiej ma się znaleźć wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.

Jeśli chodzi o dalsze miejsca w okręgu podwarszawskim, to dwójka ma przypaść b. europosłowi PO Pawłowi Zalewskiemu, a trójka i czwórka - posłankom Jadwidze Zakrzewskiej i Alicji Olechowskiej.Liderem listy płockiej ma być minister w kancelarii premiera Michał Kamiński, radomskiej – szef partii w tym mieście Zbigniew Banaszkiewicz, a siedleckiej - wiceminister obrony narodowej Czesław Mroczek.

Kto do Senatu?

Do Senatu z Warszawy mieliby startować m.in. dotychczasowi senatorowie PO: Barbara Borys-Damięcka, Marek Rocki i Aleksander Pociej.Wciąż nie wiadomo, skąd miałaby kandydować dwójka znanych polityków mazowieckich: marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak. Z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł we władzach mazowieckiej PO wynika, że w przypadku Siemoniaka na czwartkowych posiedzeniach wymieniany był Wałbrzych, a Kidawy-Błońskiej – Łódź lub Kraków.Kopacz pytana w poniedziałek przez dziennikarzy, skąd miałby kandydować szef MON, wykluczyła Wałbrzych, dodając jednocześnie, że widziałaby go na jedynce w którymś z dużych okręgów. Po tej deklaracji w mediach pojawiły się spekulacje, że być może chodzi o Wrocław, tam jednak – jak wynika z informacji PAP – jedynkę ma mieć zagwarantowaną szef dolnośląskiej PO, b. europoseł Jacek Protasiewicz.

Z rozmów PAP z politykami z łódzkiej i małopolskiej Platformy wynika, że nie ma możliwości, by Kidawa-Błońska znalazła się na jedynce w tamtejszych okręgach. Listę łódzką otwierać ma były minister infrastruktury i sprawiedliwości Cezary Grabarczyk, a krakowską – szef małopolskiej PO Grzegorz Lipiec. Politycy Platformy spoza Mazowsza wskazują z kolei, że marszałek Sejmu być może otrzyma jednak okręg podwarszawski lub gdański. Ona sama w ubiegłym tygodniu deklarowała wolę startu z Warszawy. Liderem listy gdańskiej ma być lider pomorskiej PO, wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.

Czas do piątku

Ze stolicy, wbrew wcześniejszym informacjom PAP, nie wystartuje także wiceszef MSZ ds. europejskich Rafał Trzaskowski – on również ma otrzymać jedynkę w którymś okręgów poza Mazowszem.Do piątku struktury regionalne PO mają czas na przyjęcie swych propozycji dotyczących list. Ich ostateczny kształt ma ustalić zarząd krajowy Platformy w przyszłym tygodniu. Na 6 sierpnia planowane było posiedzenie Rady Krajowej partii, która miałaby ostatecznie zatwierdzić listy. Niewykluczone jednak, że termin ten zostanie zmieniony ze względu na odbywające się tego dnia zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy.Wybory parlamentarne odbędą się 25 października.

O USTALENIACH CZYTAJ TEŻ NA TVN24.PL

PAP/ran