Hala zamiast dziurawego namiotu. Jest pomysł na skatepark Jutrzenka

Warszawa

Wizja hali na Powiślu | WOSiR
Wizja hali na Powiślu | WOSiR
Wizja hali na Powiślu | WOSiR
Wizja hali na Powiślu | WOSiR
Wizja hali na Powiślu | WOSiR
Wizja hali na Powiślu | WOSiR

W ratuszu dojrzewa pomysł budowy hali dla fanów sportów ekstremalnych. Całoroczny obiekt miałby zastąpić wysłużony namiot ośrodka Jutrzenka na Powiślu. – Od wizji do realizacji daleka droga – zastrzega dyrektor WOSiR.

Wizja nowej hali dla warszawskich deskorolkarzy, rolkarzy, jeżdżących wyczynowo na BMX-ach i hulajnogach to na razie kilka obrazków. Portal tvnwarszawa.pl pokazuje je jako pierwszy. Budynek miałby powstać przy ulicy Rozbrat 5, w miejscu istniejącego namiotu.

- Hala miałaby drewnianą konstrukcję, szklane ściany, które latem można otworzyć, a dach z przeźroczystego pleksi. Wyglądałoby to bardzo malowniczo, bo Jutrzenka znajduje się w parku. Taki dach pozwoliłby także oszczędzić sporo pieniędzy wydawanych na oświetlenie obiektu – tłumaczy Paweł Jabłoński, p.o. kierownika Jutrzenki.

Wielkie plany...

Szacuje się, że hala kosztowałaby od kilku do 10 milionów złotych. – Za wcześnie, żeby mówić o konkretnym kosztorysie – zastrzega Janusz Kopaniak, dyrektor Warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. - Zamówiliśmy na razie wstępną wizję, którą zaprezentowaliśmy władzom stolicy – dodaje.

Ratusz do pomysłu nastawiony jest przychylnie. W odpowiedzi na interpelację jednego z radnych, odpowiadający za sport wiceprezydent Jarosław Dąbrowski stwierdził: mając na uwadze współczesne trendy i zainteresowania młodzieży (…) widzimy konieczność powstania profesjonalnej infrastruktury sportowej do uprawiania sportów ekstremalnych.

Decyzje jeszcze nie zapadły, ale apetyty są ogromne. – Mam nadzieję, że w ciągu 2-3 lat uda nam się doprowadzić do budowy. Możemy tu mieć perełkę na miarę Stadionu Narodowego – przekonuje Jabłoński. – To spora inwestycja, ale niosąca ogromną wartość kulturową i promocyjną. Największe światowe imprezy, które moglibyśmy tu organizować, szybko stałyby się widowiskową wizytówką miasta – dodaje.

... a w dachu dziura

To przyszłość. Teraźniejszość jest bardziej przyziemna. Na początku grudnia wichura zrobiła w membranie Jutrzenki wielką dziurę, która straszy do dziś. Do środka pada deszcz i śnieg. Dlaczego wciąż nie naprawiono zadaszenia? Jak tłumaczy Kopaniak, ubezpieczyciel ociąga się z wypłatą. – W ciągu najbliższych dni namiot zostanie naprawiony ze środków własnych, które założymy w oczekiwaniu na wypłatę odszkodowania – zapewnia. Jutrzenka to jedno z niewielu miejsc w Warszawie, gdzie fani skateboardingu mogą ćwiczyć triki, nieniepokojeni przez stróżów prawa. W sezonie działa już od godz. 8 do 20. Rocznie z ośrodka korzysta kilkanaście tysięcy osób.

Na niepozornym obiekcie odbywały się już zawody rangi mistrzostw świata i mistrzostw Polski. Zimą, w związku z niskimi temperaturami sportowa aktywność nieco spada.

ZOBACZ REPORTAŻ O FANACH BMX-ÓW TRENUJĄCYCH NA JUTRZENCE:

"BMX to całe moje życie"
archiwum TVN Warszawa

Piotr Bakalarski