"GW": 38 milionów dla urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości

Warszawa

archiwum TVN24Zamieszanie z reprywatyzacją

Siostra znanego mecenasa Roberta Nowaczyka, który zreprywatyzował ponad 50 nieruchomości w Warszawie, otrzymała ponad 38 mln złotych w ramach odszkodowań reprywatyzacyjnych - podaje "Gazeta Stołeczna". Marzena Kruk jest urzędniczką Ministerstwa Sprawiedliwości. Jest również współwłaścicielką słynnej działki przy Pałacu Kultury.

Odszkodowania reprywatyzacyjne wypłacane są właścicielom, kiedy zwrot nieruchomości jest niemożliwy. O pieniądze mogą starać się również kupcy roszczeń.

"Gazeta Stołeczna" (warszawski dodatek "Gazety Wyborczej") już wcześniej ustaliła, że jedną z takich osób była Marzena Kruk, urzędniczka w Ministerstwie Sprawiedliwości, a prywatnie siostra mecenasa Nowaczyka. To dzięki niemu udało się jej przejąć prawa do współwłasności działki przy Pałacu Kultury (dawny adres Chmielna 70). Kruk jest współwłaścicielką tej nieruchomości razem z szefem Okręgowej Rady Adwokackiej Grzegorzem Majewskim i Januszem Piecykiem. Czytaj więcej na ten temat.

Skupiła roszczenia, dostała odszkodowania

Według "Gazety Stołecznej" nazwisko Marzeny Kruk pojawia się w 19 postępowaniach o odszkodowanie prowadzonych w Biurze Gospodarki Nieruchomościami, a w dziewięciu reprezentował ją brat - mecenas Nowaczyk. Od 2011 do 2015 r. urzędniczka dostała pieniądze za sześć nieruchomości, które znajdowały się między innymi na Pradze, Targówku, Mokotowie i Woli. Do wszystkich skupiła roszczenia od dawnych spadkobierców - pisze "Stołeczna".

"Stołeczna" przywołuje przykład nieruchomości przy Garwolińskiej. Wniosek o odszkodowanie leżał w urzędzie od 1985 r. Dawny właściciel nie doczekał się wypłaty. Swoje roszczenia sprzedał Marzenie Kruk. Urzędniczce - dzięki pomocy brata - udało się uzyskać ponad 1,7 mln złotych odszkodowania. Dodatkowo sąd nałożył 1000 złotych kary na urzędników za opieszałość. Ostatnie odszkodowania Kruk dostała pod koniec 2015 r. - czytamy w artykule.

Sprawą zajmie się prokuratura

Według informacji "Gazety Stołecznej" od 2011 r. Marzena Kruk otrzymała łącznie ponad 38 mln złotych odszkodowania. Dopiero w ubiegłym tygodniu urzędnicy zawiadomili prokuraturę o wypłatach dla siostry Nowaczyka.

- Kiedy zebraliśmy dokumenty i podliczyliśmy kwoty, zrobiło to na nas wrażenie. Chcielibyśmy, aby prokuratura przyjrzała się tym odszkodowaniom i skonfrontowała je z oświadczeniami majątkowymi pani Kruk - tłumaczył Bartosz Milczarczyk ze stołecznego ratusza w rozmowie z "Gazetą Stołeczną".

Kruk straci pracę?

Jak piszą dziennikarze, oświadczeniami złożonymi przez urzędniczkę zajmuje się komisja dyscyplinarna w Ministerstwie Sprawiedliwości, a Marzenie Kruk może grozić wydalenie z pracy.

W oświadczeniu przesłanym przez ministerstwo do naszej redakcji czytamy, że postępowanie dyscyplinarne w sprawie Kruk toczy się w resorcie od 11 lipca. We wtorek po południu zostało zamknięte. Ostateczną decyzję ws. przyszłości urzędniczki w ministerstwie Komisja Dyscyplinarna ma ogłosić 12 września.

Dziennikarze "Gazety Stołecznej" nie piszą, jak do sprawy odnosi się Marzena Kruk. Naszej redakcji do tej pory nie udało się z nią skontaktować. Ministerstwo Sprawiedliwości poprosiło nas o przesłanie pytań pisemnie. Czekamy na odpowiedzi.

Komentarze po zarządzie POKrzysztof Skórzyński, Fakty TVN
wideo 2/35

md/mś