"Groził strzykawką i bił po głowie"

Warszawa

Napastnik w rękach policji | ksp
Napastnik w rękach policji | ksp
Napastnik w rękach policji | ksp
Napastnik w rękach policji | ksp
Napastnik w rękach policji | ksp
Napastnik w rękach policji | ksp

Groził swojej ofierze strzykawką, a na widok policjantów wziął nogi za pas. 28-letni Bartosz S. został złapany, usłyszał już zarzut i trafił do aresztu.

Cała akcja rozegrała się przy ulicy Dąbrowskiego. Przejeżdżający tamtędy policjanci zauważyli dwóch szarpiących się mężczyzn.

Do 12 lat więzienia

Na widok mundurowych jeden z nich zaczął uciekać. Po chwili jednak był już rękach funkcjonariuszy. Okazało się, że zatrzymany to Bartosz S,, notowany wcześniej za różne przestępstwa. Jak ustalili policjanci, kilka minut wcześniej z zasłoniętą twarzą i strzykawką z odsłoniętą igłą w dłoni groził swojej ofierze.

"Zażądał pieniędzy od mężczyzny. Gdy je dostał, chciał jeszcze zabrać telefon komórkowy, bijąc jednocześnie napadniętego po głowie"- informuje policja.

28-latek usłyszał już w prokuraturze zarzut za dokonanie rozboju i został tymczasowo aresztowany przez sąd. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 12 lat więzienia.

ran//ec