Gronkiewicz-Waltz o sprawie Chazana: "Z decyzją czekam na raport z kontroli"

Warszawa

TVN 24Oświadczenie Hanny Gronkiewicz-Waltz

Mimo nałożonej przez NFZ kary dla szpitala św. Rodziny, prezydent Warszawy nie zamierza na razie podejmować decyzji w sprawie szefa placówki, prof. Chazana. - Nie zwykłam na podstawie mediów podejmować poważnych decyzji - powiedziała w "Faktach po Faktach" Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Na początku rozmowy Hanna Gronkiewicz-Waltz odniosła się do pojawiających się w kontekście sprawy prof. Chazana informacji o łączącej ich przyjaźni: - Nie znam się osobiście z prof. Chazanem, widzieliśmy się dwa razy przy rozbudowie szpitala - powiedziała prezydent Warszawy.

Dodała też, że nie zamierza widywać się z profesorem w trakcie trwania kontroli. - Nie widuję się z nikim kogo kontroluję. Kiedy będzie gotowy raport, prof. Chazan ustosunkuje się do niego i wtedy właśnie spotkamy się z kontrolerami i profesorem - zapowiedziała.

"Wiem wszystko z mediów"

Szef resortu zdrowia Bartosz Arłukowicz przedstawił dziś wnioski z kontroli przeprowadzonej w placówce prof. Bogdana Chazana przez krajowego konsultanta ds. ginekologii. Wskazano w nich m.in, że u pacjentki nie wykonano badań prenatalnych, a odraczanie terminów konsultacji przez Chazana uniemożliwiło wykonanie aborcji.

NFZ nałożył też na szpital karę w wysokości ok. 70 tys. złotych. - Wiem wszystko z mediów, muszę jeszcze przeczytać dokumenty. Nie zwykłam na podstawie mediów podejmować poważnych decyzji. Jak przeczytam odpowiem, w jaki sposób profesor będzie się bronił - stwierdziła Gronkiewicz-Waltz.

I zapowiedziała, że raportu z kontroli prowadzonej w szpitalu przez ratusz można się spodziewać w przyszłym tygodniu. - Każdy ma inny sposób kontroli. My spotykaliśmy się z lekarzem prowadzącym, z dyrektorem, również z matką dziecka, sprawdzamy wszystkie dokumenty. Kontrola musi być rzetelna i niczego nie opóźniamy. To jest sprawa precedensowa i trudna - powiedziała prezydent stolicy. - Cały ten raport opublikuję, oczywiście bez danych osobowych - dodała.

Odmówił aborcji

Prof. Bogdan Chazan, dyrektor szpitala św. Rodziny w Warszawie, powołując się na konflikt sumienia, odmówił kobiecie z Warszawy wykonania aborcji w 25. tygodniu ciąży. Dziecko - według diagnozy - z powodu licznych wad głowy, twarzy i mózgu miało umrzeć zaraz po narodzeniu.

Dyrektor nie wskazał kobiecie innego szpitala, w którym mogłaby wykonać zabieg, ale zaoferował opiekę podczas ciąży, porodu i po porodzie oraz poinformował o możliwości skorzystania z hospicjum dla dzieci.

Sprawę pierwszy opisał tygodnik "Wprost".

Wniosek o odwołanie profesora ze stanowiska dyrektora złożył już 30 maja szef stołecznego SLD, Sebastian Wierzbicki. Sojusz zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dyrektora.

W czwartek Wierzbicki ponownie zaapelował do Hanny Gronkiewicz-Waltz o odwołanie prof. Chazana i zagroził tym razem, że jeśli tego nie zrobi Sojusz złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez prezydent stolicy.

Deklaracja wiary

Chazan jest jedną z ok. 3 tysięcy osób związanych ze służbą zdrowia, które podpisały deklarację wiary, gdzie zapisano m.in. pierwszeństwo prawa bożego nad prawem ludzkim oraz potrzebę "przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji".

Podpisując ją, lekarze i studenci medycyny deklarują, że nie będą wykonywać zabiegów sprzecznych z ich światopoglądem. Inicjatorką deklaracji była dr Wanda Półtawska, lekarka i przyjaciółka papieża Jana Pawła II.

Hanna Gronkiewicz-Waltz w programie Fakty po Faktach
TVN24