Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Gigantyczny sopel usunięty. Powstał po awarii

Warszawa

Sopel powstał po awarii magistrali | zdm.waw.pl
Sopel powstał po awarii magistrali | zdm.waw.pl
Sopel powstał po awarii magistrali | zdm.waw.pl
Sopel powstał po awarii magistrali | zdm.waw.pl
Sopel powstał po awarii magistrali | zdm.waw.pl
Sopel powstał po awarii magistrali | zdm.waw.pl
Sopel powstał po awarii magistrali | zdm.waw.pl
Sopel powstał po awarii magistrali | zdm.waw.pl
Sopel powstał po awarii magistrali | zdm.waw.pl
Sopel powstał po awarii magistrali | zdm.waw.pl

Sól oraz dodatnie temperatury pomogły w usunięciu ogromnego sopla, który zawisł pod mostem Poniatowskiego. Jak tłumaczyli drogowcy, naciek powstał po awarii magistrali wodociągowej. Odpadł w poniedziałek wieczorem.

O ogromnym soplu, który zawisł pod mostem Poniatowskiego od strony Pragi pisaliśmy w niedzielę. Nasz reporter mówił, że miał on około ośmiu metrów długości.

Zarząd Dróg Miejskich informował, że sopel nie zagrażał bezpieczeństwu, a służby pracowały nad jego usunięciem. Jak powiedział Roman Bugaj, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, w poniedziałek wieczorem sopel odpadł.

"Stopniowo się rozpuścił"

ZDM wyjaśnił, że naciek powstał na skutek awarii odpowietrznika magistrali wodociągowej. – Doszło do jego rozszczelnienia i wycieku wody. W poniedziałek pracownicy MPWiK naprawili awarię i włączyli magistralę – przekazała Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM.

Jak dodała, ze względu na rozmiar sopla nie można go było usunąć ręcznie, dlatego sopel był posypywany chlorkiem wapnia i solą. Dzięki temu stopniowo się rozpuścił, sprzyjająca była również pogoda. Podkreśliła, że nie stwarzał on żadnego zagrożenia, ponieważ znajdował się poza torem żeglugi na Wiśle.

Sopel na moście Poniatowskiego
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

jk/sk