Gersdorf dziękuje w imieniu sędziów. "Takiego wsparcia nie widział świat"

Warszawa

Podziękowanie prof. Małgorzaty GersdorfTVN24
wideo 2/4

- Dziękuję, że uwierzyliście, że najważniejsza jest konstytucja i trójpodział władzy. Udało nam się, a właściwie wam - powiedziała do zgromadzonych na placu Krasińskich Małgorzata Gersdorf, I prezes Sądu Najwyższego.

Wieczorem przedstawiciele Sądu Najwyższego zebrali się przed jego siedzibą, aby podziękować obywatelom za kilkudniowe protesty. Plac Krasińskich ponownie wypełnił się ludźmi. Rozpoczęto od wspólnego odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego. Kiedy do ludzi wyszła Małgorzata Gersdorf, prezes SN, tłum zaczął skandować: "dziękujemy, dziękujemy". - Nie wy nam powinniście dziękować, tylko my wam. Jesteście wspaniali i kochani. Dziękuję, ze uwierzyliście nam, że nie bronimy siebie, ale naszej konstytucji i praw obywatelskich - odpowiedziała Gersdorf. - Sędziów jest 10 tysięcy, na pewno nie wszyscy są doskonali, ale nie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności zbiorowej tylko dlatego, że są sędziami - dodała.

"Siła społeczeństwa obywatelskiego"

I prezes przyznała, że gromadzący się przed sądem mieli nadzieję, że prezydent zawetuje trzy ustawy Prawa i Sprawiedliwości dotyczące reformy sądownictwa. - Jedna ustawa się ostała. Musimy patrzeć i czuwać jak realizują tę ustawę władza wykonawcza. Będziemy to robić my i wy - zapowiedziała. Małgorzata Gersdorf otrzymała od zgromadzonych bukiet róż, które postanowiła rozdać protestującym. - Sobie zostawię tylko jedną - zastrzegła.Ze sceny przemawiał również Dariusz Zawistowski z Krajowej Rady Sądownictwa. - Ja też chciałem podziękować za wsparcie. Państwo pokazali, jaka jest siła społeczeństwa obywatelskiego. Chciałbym apelować do wszystkich, aby tego zaangażowania nie zmarnować - powiedział. - Ze swojej strony deklaruję, że sędziowie chętnie będą ze społeczeństwem obywatelskim współpracowali - dodał.

Podziękowanie na placu Krasińskich | TVN24
Podziękowanie na placu Krasińskich | TVN24
Podziękowanie na placu Krasińskich | TVN24

"Przed nami długa droga"

Wśród gości przemawiających przed Sądem Najwyższym był również Andrzej Rzepliński, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. - Witaj młoda Polsko, dobry wieczór Polsko dojrzała! - powitał zgromadzonych.- Przed nami długa droga, która każdego z nas będzie uszlachetniała. To ważne, żeby tego kapitału, który budowaliśmy tutaj nie stracić, żeby go umacniać - powiedział. Po czym tłum zaczął skandować hasło: "Damy radę".Rzepliński podkreślił też, że sędziowie powinni zrobić wszystko, aby sprawić, że satysfakcja z polskiego sądownictwa będzie duża. Przyznał też, że obywatele czekają na weto prezydenta do trzeciej ustawy, która jego zdaniem "jest toksyczna".

Rzepliński podziękował nie tylko obywatelom, ale też sędziom sądów rejonowych i okręgowych. Zaprosił ich na scenę.Tłum przywitał ich oklaskami i okrzykami: "dziękujemy, dziękujemy".

W podobnym tonie do poprzedników wypowiadała się również Małgorzata Kluziak, prezes Sądu Okręgowego w Warszawie. - Waszą obecność traktujemy jako zobowiązanie, aby być lepszym - mówiła do zebranych na placu Krasińskich.

Jak poinformował rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk, na placu Krasińskich o godz. 21.45 było około 7 tysięcy osób.

Decyzja prezydenta

O godzinie 10 Andrzej Duda ogłosił, że zawetuje dwie ustawy dotyczące reformy sądownictwa - tę o KRS oraz o Sądzie Najwyższym. - Ubolewam, że projekt ustawy o Sądzie Najwyższym przed złożeniem w Sejmie nie został mi przedstawiony - powiedział w poniedziałkowym oświadczeniu Andrzej Duda, informując o swym wecie wobec tej ustawy oraz ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zapowiedział przygotowanie własnych projektów zmian w sądownictwie.

Przed siedzibą Sądu Najwyższego mieszkańcy Warszawy spotykali się od kilku dni. Przynosili świece, znicze i zapalali symboliczny łańcuch światła. Chcieli w ten sposób zademonstrować swoją solidarność z niezależnymi sędziami i nakłonić prezydenta Dudę do zawetowania ustaw PiS o sądownictwie.

Zobacz jak wyglądały łańcuchy światła przed Sądem Najwyższym w ostatnich dniach:

John Lennon odegrany na placu KrasińskichTVN24
wideo 2/4

kw/b