Gdzie stanie pomnik smoleński? Duda chce spotkać się z Gronkiewicz-Waltz

Warszawa

TVN24Wraca temat pomnika smoleńskiego

- Jestem gotowy na spotkanie z prezydent Warszawy na temat usytuowania pomnika smoleńskiego przed Pałacem Prezydenckim - powiedział w środę PAP Andrzej Duda.

Przed czwartkowym zaprzysiężeniem na prezydenta Polski Andrzej Duda odniósł się ponownie do sprawy budowy pomnika smoleńskiego na Krakowskim Przedmieściu.

Już pod koniec maja podkreślał, że jego zdaniem monument powinien stanąć przed Pałacem Prezydenckim, "tam gdzie zbierały się tysiące ludzi. To Polacy w ten sposób wybrali dla niego miejsce".

"Po wyborach"

Teraz zapowiedział chęć rozmów na ten temat z prezydent Warszawy. - Uważam, że temat jest ważny. Upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej jest kwestią pamięci narodowej. W pamięci Polaków zostało to miejsce, gdzie spotykali się, zapalali świece, przeżywali żałobę po śmierci prezydenta i polskiej elity, dlatego jest to właściwe miejsce na pomnik. Trzeba na ten temat rozmawiać, bo kompetencje prezydent Warszawy i władz Warszawy są niewątpliwe, ja ich nie kwestionuję - zaznaczył prezydent elekt.

Co na to Hanna Gronkiewicz-Waltz? – Jestem otwarta na dyskusję, ale po wyborach do parlamentu – zaznaczyła prezydent Warszawy. Jej zdaniem błędem była rozmowa o pomniku w czasie kampanii prezydenckiej. - Jestem otwarta na spotkanie z panem Andrzejem Dudą. To naturalne, że zarządca miasta współpracuje z prezydentem państwa, gdzie ma on swoją siedzibę - dodała Gronkiewcz-Waltz.

Nie sprecyzowała jednak, czy rozmowa miałaby dotyczyć lokalizacji przy Trębackiej czy przy Krakowskim Przedmieściu.

Radni wskazali lokalizację

9 kwietnia Rady Warszawy - głosami radnych PO - przyjęła uchwałę o postawieniu pomnika u zbiegu Trębackiej i Focha. Jak donosiła "Stołeczna", część radnych rządzącej partii nie chciała zagłosować "na tak". Zadziałała jednak dyscyplina klubowa.

Do terenu, na którym ma stanąć monument są roszczenia. Między innymi dlatego radni Śródmieścia negatywnie zaopiniowali jego lokalizację. Miasto miałoby zapłacić za ten teren 5 mln zł odszkodowania. Również do sąsiedniej działki są roszczenia dawnych właścicieli. Jak podało radio RMF FM, chcą oni postawić tam biurowiec, który miałby przysłonić przyszły monument.

Do tego terenu są roszczenia
tvnwarszawa.pl

Sporna lokalizacja

Prezydent Bronisław Komorowski spotkał się z reprezentantami części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej - sygnatariuszami skierowanego do niego w październiku ub.r. listu w sprawie budowy pomnika. W spotkaniu uczestniczyła także prezydent Warszawy.

Hanna Gronkiewicz-Waltz poinformowała o lokalizacji na rogu ul. Trębackiej i Focha - między pl. Piłsudskiego a Krakowskim Przedmieściem. Jak zaznaczyła, taka lokalizacja została zaakceptowana przez przedstawicieli rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, którzy wzięli udział w spotkaniu u prezydenta.

Prezydent stolicy zapowiedziała na sesji rady miasta, że pomnik powinien pojawić się na skwerze w ciągu dwóch lat.

Komorowski ocenił, że "to ładne i godne miejsce".

Dyskusja o pomniku światła

Niedawno część rodzin nie zaakceptowała tej lokalizacji. Wrócił pomysł budowy pomnika światła na Krakowskim Przedmieściu, przed Pałacem Prezydenckim.

Hanna Gronkiewicz-Waltz porównała ten pomnik do "pomysłu z wiecu NSDAP".

Eksperci i komentatorzy ostro krytykowali prezydent.

Budowę pomnika światła wykluczył też Stołeczny Konserwator Zabytków. - Krakowskie Przedmieście to twór skończony. Powstanie nowego pomnika wymagałoby usunięcia innego monumentu - powiedział Piotr Brabander.

Projekt pomnika światła na Krakowskim Przedmieściu
mat. prasowe

PAP/jb/ran