"Gdy mnie zatrzymaliście, jechałem na kolejne włamanie"

Warszawa

Archiwum tvnwarszawaPolicja zatrzymała trzy osoby (zdjęcie ilustracyjne)

Poszukiwany przez policję włamywacz wpadł podczas kontroli drogowej. W prokuraturze przyznał się do 15 przestępstw. Grozi mu 10 lat więzienia.

45-letni Jarosław B. był dobrze znany ursynowskim policjantom kryminalnym, ale do tej pory skutecznie ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. - Policjanci wiedzieli, że nabył jedną z posesji pod Radzyminem, ale przebywał tam sporadycznie. Mężczyzna miał świadomość, że może być poszukiwany, prowadził więc migracyjny tryb życia - wyjaśnia Robert Koniuszy z wydziału prasowego policji.

Zatrzymany do kontroli

W końcu wpadł w ręce funkcjonariuszy podczas rutynowej kontroli drogowej. Było kwadrans przed godziną 4 nad ranem 8 marca, gdy pędził fiatem przez Dolinkę Służewiecką. Mundurowi ze stołecznej drogówki zatrzymali auto do kontroli.

- Po wylegitymowaniu kierowcy, z policyjnej bazy danych wyszło, że 45-latek jest poszukiwany operacyjnie przez ursynowskich funkcjonariuszy do sprawy kilkunastu włamań do firm i kradzieży kilkudziesięciu tysięcy złotych. Podróż Jarosława B. zakończyła się w policyjnej celi - relacjonował Koniuszy.

Ten sam schemat

Jak wynika z ustaleń śledczych, 45-latek specjalizował się we włamaniach do przedsiębiorstw. Działał zawsze w podobny sposób. Pod osłoną nocy podjeżdżał pod siedzibę firmy, którą planował okraść, parkował samochód w nieoświetlonym miejscu, zakładał kominiarkę i rękawiczki, włamywał się do biura i zabierał kasetkę z pieniędzmi. Następnie zaś jechał do lokalu z automatami do gier, w których przepuszczał znaczną część łupu.

W trakcie przeszukania jego domu oraz pomieszczeń gospodarczych funkcjonariusze znaleźli część skradzionych kasetek, narzędzia i kominiarki. Podejrzany ukrył je w składowisku zużytych opon samochodowych.

Jarosław B. został przesłuchany. - Podejrzany zeznał, że został zatrzymany do kontroli drogowej, gdy jechał na kolejne włamanie - mówił Koniuszy.

Przyznał się do włamań

45-latek przyznał się do 15 przestępstw i poddał dobrowolnie karze. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Grozi mu 10 lat więzienia.

Na tvnwarszawa.pl informowaliśmy o mężczyźnie, w którego mieszkaniu policjanci znaleźli znaczną ilość ostrej amunicji:

PAP/ap/b

Zatrzymanemu mężczyźnie grozi do 8 lat więzieniaksp
wideo 2/2