Zadzwonił na 112, bo zabrakło mu piwa, odpowie za znieważenie dyspozytorów

Autor:
kk/gp
Źródło:
tvnwarszawa.pl
Zapis rozmowy 18-latka z dyspozytorem numeru 112 - część 1.
Zapis rozmowy 18-latka z dyspozytorem numeru 112 - część 1.KPP Garwolin
wideo 2/2
KPP GarwolinZapis rozmowy 18-latka z dyspozytorem numeru 112 - część 1.

Młody mężczyzna zadzwonił kilka razy na numer alarmowy i poprosił o przyjazd policji, ponieważ "rodzina nie chce go wypuścić z domu po piwo". Gdy dyspozytor odmawiał przesłania patrolu, 18-latek stał się agresywny. Powtarzał obelgi i wyzwiska. Teraz grozi mu do trzech lat więzienia.

Nagranie rozmów z operatorami numeru 112 opublikowała we wtorek garwolińska policja. - Mężczyzna pod wpływem alkoholu kilkukrotnie zadzwonił na numer alarmowy i wyzywał słowami wulgarnymi operatorów. Żądał interwencji policji, bo twierdził, że rodzina nie chce go wypuścić z domu po piwo. Po odmowie przyjęcia zgłoszenia mężczyzna groził, "że wbije sobie nóż w serce". 18-latek pomimo upomnień nie chciał się rozłączyć i ciągle powtarzał obelgi i wyzwiska - relacjonuje Małgorzata Pychner, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.

Na nagraniu słyszymy między innymi, jak nastolatek mówi: "Mam 18 lat i mi się pić chce". Operator odpowiada: "No, ale gdzie pan będzie o tej porze szedł, jeszcze pod wpływem?" 18-latek: "Po piwo, bo piwa nie mam." Operator: "Ale proszę pana, to nie jest stan zagrożenia zdrowia, życia. Policja nie będzie do pana podjeżdżać, dlatego, że pan nie ma piwa." 18-latek: padają wulgaryzmy Operator: "Czyli teraz pan mi grozi, tak?" 18-latek: "Tak, grożę."

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Zadzwonił na 112 podczas świętowania osiemnastki

Garwolińscy policjanci ustalili tożsamość nastolatka. W toku czynności okazało się, że w dniu telefonów na numer alarmowy świętował swoje 18. urodziny. - Usłyszał zarzut znieważenia operatorów numeru 112 i wywierania wpływu na czynności urzędowe. Mężczyzna przyznał się do winy. Grozi mu kara do trzech lat więzienia - zaznacza Pychner.

Przestrzega też, że blokując numery alarmowe, możemy odebrać komuś szansę na udzielenie pomocy. - Niestety zdarza się, że dzwoniący robią sobie żarty z operatorów, proszą o realizację abstrakcyjnych próśb, czy też po prostu pod wpływem alkoholu znieważają i obrażają pracowników obsługujących numery - przyznaje policjantka.

Operatorzy numerów alarmowych są objęci ochroną prawną przysługującą funkcjonariuszom publicznym. Oznacza to, że określone czyny są zagrożone surowszą karą, jeśli zostały dokonane wobec funkcjonariusza publicznego, a nie wobec innej osoby.

Autor:kk/gp

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości