Garibaldi raczej ocaleje. Dyrekcja przeprasza po liście ambasadora

Warszawa

Dyrekcja szkoły na Powiśli uraziła uczucia WłochówTVN24
wideo 2/4

Dyrektorka szkoły przy Fabrycznej przeprosiła za niepochlebne słowa na temat włoskiego bohatera narodowego. Zadeklarowała też chęć, wycofania wniosku o zmianę patrona szkoły. Dla ambasady Włoch rozwiązuje to sprawę, ale oskarżenia Garibaldiego o antysemityzm i awanturnictwo dostrzegły najważniejsze włoskie dzienniki.

"Otrzymaliśmy list z przeprosinami od dyrektorki szkoły numer 29 w Warszawie, stąd uważamy sprawę za zamkniętą i nie chcemy jej dłużej roztrząsać" - poinformowała TVN24 włoska ambasada.

Przeprosiny Jolanty Lulkowskiej są odpowiedzią na list, skierowany do szkoły przez ambasadora Włoch. Nie spodobały mu się słowa dyrektorki wygłoszone na temat Giuseppe Garibaldiego podczas jednego z wywiadów.

Na antenie Radia dla Ciebie Lulkowska tłumaczyła, dlaczego Szkoła Podstawowa nr 29 chce zmienić patrona. Od przeszło pół wieku był nim właśnie Garibaldi, włoski bohater narodowy. Dyrektorka zarzuciła mu "awanturnictwo, piractwo i antysemityzm". Zdaniem ambasadora takie zarzuty pod adresem tej postaci są obraźliwe wobec Włochów i niezgodne z dotychczasową wiedzą historyczną.

"Świętość narodowa"

Za sprawą słów dyrektorki o warszawskiej szkole zrobiło się głośno we włoskich mediach. O oskarżeniach wobec Garibaldiego pisały najważniejsze gazety: "Corriere della Sera", "La Stampa", "Il Giornale" czy "Avvenire".

- Zaatakowaliśmy frontalnie ich świętość narodową, co do której większość narodu włoskiego się zgadza. Wszyscy Garibaldiego celebrują i uznają za wielkiego bohatera - tłumaczy dr Piotr Podemski, italianista i historyk Uniwersytetu Warszawskiego. Aby nakreślić Polakom skalę problemu dodaje, że to tak, jakby ktoś zaatakował Józefa Piłsudskiego.

Niepewny los wniosku

W szkole na początku lutego przeprowadzono głosowanie podczas, którego zapadła decyzja o zmianie patrona szkoły na Jana Bytnara "Rudego", harcerza Szarych Szeregów. Pomysł zmiany imienia szkoły był inicjatywą z okazji setnych urodzin placówki - jako pierwsza poinformowała o tym "Gazeta Stołeczna".

Z powodu innej setnej rocznicy SP nr 29 zyskała obecnego patrona. W 1963 roku, 100 lat po wybuchu powstania styczniowego, został nim Giuseppe Garibaldi. Data była nieprzypadkowa - gdy na okupowanych ziemiach polskich trwało powstanie, Włoch wzywał ludy Europy, by wsparły Polaków. Wstawił się też za garibaldczykami, czyli oddziałem włoskich ochotników, którzy wzięli udział w powstańczych walkach nad Wisłą.

Wniosek o zmianę patrona trafił do urzędu dzielnicy. By propozycja dyrekcji, rodziców i uczniów stała się prawomocna przychylić do niej muszą się warszawscy radni. Ale procedura może zostać wstrzymana.

W piątek burmistrz Śródmieścia Krzysztof Czubaszek wezwał do siebie Jolantę Lulkiewicz. - Jak mogę sądzić po deklaracjach pani dyrektor, może dojść do wycofania tego wniosku - mówił burmistrz, który od początku sceptycznie podchodził do pomysłu zmiany patrona szkoły. Jego zdaniem cała ta sytuacja mogła wywołać niepotrzebną awanturę na linii polsko-włoskiej.

Maria Mikołajewska, "Polska i Świat" /kk/b