Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

"Frasyniuka kiedyś milicjanci Kiszczaka wynosili, teraz policjanci Błaszczaka"

Warszawa


Miesięcznica smoleńska z przerwą na interwencję policji. Kontrmanifestanci usiedli na ulicy, więc policja postanowiła ich wynieść. W rękach policji - dosłownie - znalazł się także Władysław Frasyniuk. - Plujesz w twarz swojemu bratu i polskiej "Solidarności" - mówił potem, kierując słowa do Jarosława Kaczyńskiego.

Ruch Obywateli RP próbował w sobotę zablokować trasę przemarszu miesięcznicy smoleńskiej, zanim jej uczestnicy pojawili na Krakowskim Przedmieściu. Zainterweniowała policja.

- W przypadku nie podporządkowania się poleceniom wydanym przez policję i nie zaprzestaniu działań polegających na blokowaniu drogi, zostaną użyte środki przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej - usłyszeli z megafonów policyjnych.

Jednym z protestujących i wyniesionych przez policjantów poza Krakowskie Przedmieście był Władysław Frasyniuk, który w komunistycznych więzieniach spędził cztery lata.

- Lech Kaczyński nie pozwoliłby na to, co ty robisz z policją. Szczujesz tych młodych ludzi na obywateli polskiego państwa. Skandal - krzyczał Frasyniuk, kierując słowa do Jarosława Kaczyńskiego. - Ja ci mogę powiedzieć, że nawet, jak nas tam (policjanci - przyp. red.) trzymali, to sympatia była po naszej stronie, nie po twojej. Szczujesz ludzi na ludzi. Nie darujemy ci tego. Plujesz w twarz swojemu bratu, plujesz w twarz "Solidarności" - ciągnął.

Frasyniuk ma usłyszeć zarzut naruszenia nietykalności policjanta.

Władysław Frasyniuk użył siły fizycznej wobec policjanta i blokował legalne zgromadzenie. Nie został zatrzymany— MSWiA (@MSWiA_GOV_PL) 11 czerwca 2017

Usuwany siłą Władysław Frasyniuk TVN24
wideo 2/4

"Wiemy, w czyim interesie robią te awantury"

Kontrmanifestacja Obywateli RP zgodnie z nową ustawą o zgromadzeniach była nielegalna. Dlatego policjanci musieli usuwać protestujących z Krakowskiego Przedmieścia. Protestujący odpowiadają, że w taki sposób bronią prawa do demonstracji; "świadomie naruszając PiS-owskie prawo, z którym w głębi własnych sumień nie możemy i nie chcemy się zgodzić" - jak tłumaczy Paweł Kasprzak z Obywateli RP.

Tymczasem prezes PiS podczas miesięcznicy poruszył temat ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. - Dochodzimy do prawdy. Ekshumacje pokazują bezmiar barbarzyństwa rosyjskiego, ale też polskich władz z tego czasu - mówił w sobotę.

Jarosław Kaczyński skomentował też kontrmanifestację. - To barbarzyństwo ma niestety obrońców. Słyszymy ich i wiemy, w czyim interesie robią te awantury - grzmiał.

"To jest powrót do PRL-u"

W odpowiedzi na sobotnie wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu, na działania policji w sprawie Władysława Frasyniuka, w kilku miastach w niedzielę Komitet Obrony Demokracji wyraził swój sprzeciw.

- Frasyniuka kiedyś milicjanci Kiszczaka wynosili, a teraz policjanci Błaszczaka robią to samo. To jest powrót do PRL-u - komentuje Sławomir Neumann z PO.

- Nikt nie dał prawa Frasyniukowi i innym ludziom, którzy mają nienawistne uczucia do PiS-u, do tego, żeby łamiąc prawo, uniemożliwiać legalne zgromadzenie - odparował Joachim Brudziński z PiS.

Czytaj także

KOD: krok w kierunku państwa autorytarnego. MSWiA: wszyscy są równi wobec prawa

Fakty TVN

Obywatele RP zapowiadają dalsze kontrmanifestacjeTVN24
wideo 2/3