Przygotuj się na:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości wiążą się z ogromnymi utrudnieniami. Bieg Niepodległości przetnie miasto na pół, a wzdłuż trasy marszu narodowców już od samego rana ustawione będą betonowe zapory.

Folia zamiast dachu. "Wszystkie mieszkania zostały już zalane"

Warszawa

Lech Marcinczak / tvnwarszawa.plSpalony budynek pod folią

Lokatorzy zniszczonego w pożarze budynku przy Prądzyńskiego alarmują, że woda zalewa ich mieszkania. Dzieje się tak mimo ogromnej połaci folii, która zastępuje dach - piszą mieszkańcy "wolskich pięciochatek".

"Mieszkańcy są załamani!!! Brak słów, by opisać jak zostaliśmy potraktowani. Wszystkie mieszkania zostały już zalane deszczem. Kolejne kondygnacje przesiąkają wodą" – czytamy na profilu Wolskie Pięciochatki na Facebooku, który opisuje sytuację w budynku przy ul. Prądzyńskiego 23b uszkodzonego w pożarze pod koniec października.

"Czy to jest celowe działanie?"

Zniszczenia była tak ogromne, że dach praktycznie przestał istnieć. Za zalanie wnętrz mieszkańcy mają pretensje do zarządcy, czyli Polskich Kolei Państwowych.

"PKP nie podjęło żadnych działań, by usunąć zalegającą w mieszkaniach wodę oraz zabezpieczyć budynek przed deszczem. Przypomnijmy raz jeszcze, że po pożarze mieszkania były w nienaruszonym stanie. Dlaczego PKP działa na szkodę zabytkowej kamienicy i jej mieszkańców? Czy jest to celowe działanie?" – pytają na portalu społecznościowym.

Pojechaliśmy na miejsce. Budynek jest nadal ogrodzony. Po pożarze nie można do niego wchodzić. Zamiast dachu jest ogromna folia. – Ma ona spore bąble, a w nich jest woda, która przedostaje się przez wypalony strop i zalewa mieszkania – relacjonuje Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

Doskonale widać to na filmie z wnętrza budynku, który można zobaczyć tutaj.

Od dnia pożaru jesteśmy w stałym kontacie z PKP, których pytamy o plany związane z remontem poddasza. Rzeczniczka prasowa konsekwentnie odpowiada, że w tej sprawie "nie ma żadnych konkretnych informacji do przekazania dla mediów".

Przedstawiciele kolejarzy nie stawili się też na dzielnicową komisję bezpieczeństwa (poświęconą właśnie "pięciochatkom"), która odbyła się w ostatnią środę 7 grudnia.

Płonęły zabytkowe "pięciochatki"

Pożar wybuchł w ostatnią niedzielę października późnym wieczorem. Palił się budynek przy ul. Prądzyńskiego 23b. Ewakuowano 10 osób, dwie zostały ranne. Mieszkańcy nie mogli wrócić do swoich lokali, bo zniszczenia były bardzo duże. Według nich, pożar nie był przypadkowy. O sprawie pisaliśmy na tvnwarszawa.pl.

"Pięciochatki" są w gminnej ewidencji zabytków. Po pożarze mieszkańcy założyli organizację o nazwie Stowarzyszenie Mieszkańców i Przyjaciół Wolskich Pięciochatek. Tak właśnie określa się zwyczajwo zespół domów znajdujących się przy ul. Prądzyńskiego pod numerami 23, 23a, 23b, 23c i 23d. Zbudowano je w dwudziestoleciu międzywojennym, na zamówienie Ministerstwa Kolei Żelaznych.

Folia zakrywa budynek | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Folia zakrywa budynek | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Folia zakrywa budynek | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Folia zakrywa budynek | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Folia zakrywa budynek | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Folia zakrywa budynek | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Folia zakrywa budynek | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Folia zakrywa budynek | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Folia zakrywa budynek | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Folia zakrywa budynek | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Folia zakrywa budynek | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

ran/mś