"Fatalny błąd Jakiego. Obrzydliwa reklama i spot o uchodźcach"

Warszawa

Justyna Glusman podsumowuje wyboryTVN24
wideo 2/5

- Należy to ocenić jako fatalny błąd Patryka Jakiego. Pod koniec kampanii nie miał jeszcze takich wyników - skomentowała Justyna Glusman, kandydatka na prezydenta stolicy z komitetu Miasto Jest Nasze i ruchów miejskich.

Według sondażu przeprowadzonego przez Ipsos, Rafał Trzaskowski wygrał wybory na prezydenta Warszawy już w pierwszej turze. Kandydat Koalicji Obywatelskiej zdobył 54,1 procent głosów. Patryk Jaki uzyskał 30,9 proc. głosów. Trzeci był kandydat Wygra Warszawa Jan Śpiewak, który wśród badanych zdobył 3-procentowe poparcie.

Dalej znaleźli się: Marek Jakubiak - 2,6 proc., Justyna Glusman - 2,6 proc., Andrzej Rozenek - 1,5 proc. Natomiast Jacek Wojciechowicz i Janusz Korwin-Mikke zdobyli po 1 proc. głosów. Jakub Stefaniak i Piotr Ikonowicz uzyskali po 0,8 proc., Paweł Tanajno - 0,6 proc., Jan Potocki i Sławomir Antonik - po 0,4 proc. Stawkę zamknęła Krystyna Krzekotowska z 0,3 proc. poparcia.

ZOBACZ SERWIS WYBORCZY TVN24.PL

"Fatalny błąd Patryka Jakiego"

- To wynik, który jest osiągnięciem, gdy startowaliśmy z zerowego poziomu rozpoznawalności, po bardzo trudnej i intensywnej kampanii. Media nie ułatwiały nam zadania, bo przez pierwsze miesiące w ogóle nas nie pokazywały. A wiadomo, że rozpoznawalność jest budowana przede wszystkim w ten sposób - oceniła Justyna Glusman ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Dodała też, że cieszy się, że jej ekipa uplasowała się na czwartym miejscu. - Wielu kandydatów, którzy startowali w tych wyborach o wiele dłużej jest na scenie politycznej, a uzyskało gorszy wynik - zauważyła.

Jej zdaniem przegrana Jakiego jest efektem jego działań na finiszu kampanii wyborczej. - To należy ocenić jako fatalny błąd Patryka Jakiego. Pod koniec kampanii nie miał jeszcze takich wyników. Ta obrzydliwa reklama i spot wyborczy o uchodźcach, porównywanie wyborów do Powstania Warszawskiego, które u prawdziwych warszawiaków ma wymiar zupełnie inny niż wybory. To spowodowało potężny strach u warszawianek i warszawiaków, że taka osoba ma odegrać jakąś rolę w polityce warszawskiej - podkreśliła kandydatka MJN i ruchów miejskich.

Kandydatka oceniła, że spowodowało to wzrost poparcia dla Trzaskowskiego i pogorszenie notowań pozostałych kandydatów. - Mieszkańcy zaczęli się obawiać, że głos oddany na osobę, która nie wygra będzie głosem zmarnowanym - powiedziała Glusman.

kk/PAP/b