Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Europa bez szans w Warszawie. Legia zostaje w pucharach

Warszawa


Duża ulga w Warszawie. Legia pokonała na własnym boisku gibraltarski zespół Europa FC 3:0 i zameldowała się w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy. Na tym etapie stołeczna drużyna zmierzy się z fińskim KuPS.

Wicemistrzowie Polski przywitali się z eliminacjami Ligi Europy w sposób zawstydzający. Na Gibraltarze, na boisku półamatorskiego wicemistrza kraju, tylko zremisowali 0:0. Co więcej, wcale nie było tak, że Legia przeprowadziła na bramkę rywali szturm, a zawiodła skuteczność. Było zgoła odwrotnie - bliżej zwycięskiego gola byli gospodarze. I odżyły wspomnienia. W ostatnich latach warszawianie odpadali z pucharów po rywalizacjach w Kazachstanie, Mołdawii, a nawet Luksemburgu. Po pierwszym meczu z Europą FC zasadnym stało się pytanie - czy do listy wstydu trzeba będzie dopisać Gibraltar?

Szybkie rozstrzygnięcie

Szczęśliwie tydzień, który dzielił oba mecze został w Warszawie dobrze wykorzystany. Przy Łazienkowskiej Legia pokazała przeciwnikom miejsce w szeregu.

Strzelanie zaczęło się błyskawicznie. Meczowy zegar wskazywał siódmą minutę gry, kiedy przed polem karnym Europy FC znalazł się Carlitos. Hiszpan dobrze przyjął piłkę i kopnął może niezbyt mocno, ale na tyle precyzyjnie i blisko słupka, że bramkarz Dayle Coleing nie zdążył z interwencją. Było 1:0, a trenerowi Aleksandarowi Vukoviciowi spadł wielki kamień z serca. Legia odetchnęła. Wicemistrzowie Polski mogli zagrać na większym luzie. Tak zrobili i obrońcom z Gibraltaru mogło kilka razy zakręcić się w głowach. Dominik Nagy po indywidualnej akcji trafił w słupek, ale już chwilę później dokładniejszy był Sandro Kulenović. Chorwat trafił do bramki rywali po dynamicznym rozegraniu Arvydasa Novikovasa i Marco Vesovicia. Warszawianie mieli to, czego chcieli. I spuścili z tonu, jakby myśląc już o ligowej inauguracji, która czeka ich w niedzielę.

Trening w warunkach meczowych

O to, by legioniści nie zmęczyli się zbytnio zadbali zresztą sami rywale. Krótko po zmianie stron z czerwoną kartką z boiska wyleciał Sergio Sanchez, więc gospodarzom zostało po prostu dograć ten mecz.

Trening w warunkach meczowych trwał w najlepsze, a swoje statystyki poprawił jeszcze Carlitos, który trafił z najbliższej odległości po płaskim zagraniu Novikovasa.

Legia gra dalej. Jej następnym przystankiem w drodze do Ligi Europy będzie Finlandia i drużyna KuPS.

W czwartek z eliminacjami Ligi Europy pożegnała się Cracovia, która po dogrywce zremisowała 2:2 z Dunajską Stredą. Dzień wcześniej zakończył się sen Piasta Gliwice o Lidze Mistrzów.

CZYTAJ TEŻ NA EUROSPORT.PL

pqv