Etgar Keret o "swoim" domu: miał być magnesem, nie galerią

Warszawa

Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.plDom Kereta

Jeszcze niedawno był na ustach światowych mediów, dziś sprawia wrażenie zmarnowanej szansy. Gospodarz wyjątkowo wąskiego domu na Woli zapewnia, że będzie się tam działo więcej. My o "najwęższy dom świata" postanowiliśmy zapytać jego patrona - Etgara Kereta.

O tym, że w Dom Kereta niewiele się dzieje pisaliśmy w ostatnich dniach. To rozczarowujące, bo jeszcze niedawno ten prawdopodobnie najwęższy budynek świata wywołał ogromne zainteresowanie, trafiając na nagłówki gazet w wielu krajach. Można odnieść wrażenie, że ten spektakularny sukces został zmarnowany, a potencjał tego miejsca nie został właściwie wykorzystany.

Temat zainteresował jednego z radnych. Prezydent miasta odpowiadała, że jednym z powodów mniejszej aktywności w Domu Kereta jest konieczność remontu. Dowodziła też, że nie można w nim... organizować imprez masowych, co wydaje się dość oczywiste.

Głos zabrała także fundacja odpowiedzialna za program artystyczny tego nietuzinkowego miejsca. Dowodziła, że dzieje się tam dużo, ale z uwagi na charakter miejsca są to projekty o ograniczonej skali. Jednak spis inicjatyw, które odbyły się w wąskiej przestrzeni przy Chłodnej w tym roku nie jest zbytnio imponująca. Z listy przesłanej nam przez fundację wynika, że były to: pobyty dwojga artystów (Sergeya Shabohina i Agaty Araszkiewicz) oraz nagrania trzech duetów muzycznych.

Po naszej poniedziałkowej publikacji na stronie domkereta.pl pojawiła się zapowiedź dnia otwartego zaplanowanego na 26 listopada. Dowodem ogromnego zainteesowania tym miejscem jest fakt, że w środę lista była już zamknięta - zapisało się 100 osób. "Kolejne dni otwarte planujemy na wiosnę 2017 roku" - czytamy na stronie.

Keret odwiedza

O nieruchomość postanowiliśmy zapytać mailowo jej patrona, izraelskiego pisarza Etgara Kereta.

"Ponieważ nie jestem formalnie właścicielem budynku, nie mogę o nim decydować" - zastrzegł.

"Oczywiście leży mi on na sercu - nosi imię mojej rodziny i pokazuje jej głęboki związek z Polską. Odwiedzam Dom Kereta za każdym razem, gdy jestem w Warszawie i mam tam wiele poruszających, ekscytujących spotkań z czytelnikami" - dodaje.

Artysta informuje też, że niedawno odwiedził dom wraz ze swoją matką i jej rodziną. Dla jego matki był to pierwszy przyjazd do Polski po opuszczeniu rodzinnego kraju 70 lat temu. Etgar Keret pisze również, że skontaktował się w sprawie domu z Fundacją Polskiej Sztuki Nowoczesnej i jest przekonany, że wydarzenia organizowane we wnętrzach dobrze oddają ideę budynku.

"Wiele grup turystów z Izraela wpisuje dom na listę warszawskich atrakcji wartych odwiedzenia, choć dom nigdy nie był zaplanowany jak galeria ze stałymi godzinami otwarcia. Miał być raczej magnesem kreatywności, punktem, który prezentowałby Warszawę i Wolę jako miejsce wypełnione nowymi, przełomowymi pomysłami" - pisze Keret.

WNĘTRZE DOMU KERETA WYGLĄDA TAK:

Zobacz jak wygląda najwęższy dom świata
Fakty TVN

mś/b