Emocje w walce o finał Pucharu Polski. Gol w 97. minucie dał awans Legii

Warszawa

W rewanżowym meczu półfinału Pucharu Polski Legia Warszawa w niesamowitych okolicznościach pokonała u siebie Górnika Zabrze 2:1 i awansowała do finału rozgrywek. 2 maja w walce o końcowy triumf zmierzy się z Arką Gdynia na PGE Narodowym.

W pierwszym meczu na Górnym Śląsku padł remis 1:1. W Warszawie długo był taki sam wynik i wydawało się, że dojdzie do dogrywki. Stało się jednak inaczej.

Senna połowa

Legię w meczu z Górnikiem poprowadził chorwacki trener Dean Klafurić, który zastąpił na stanowisku zwolnionego w niedzielę Romeo Jozaka. Nowy szkoleniowiec od razu przyznał, że czeka go ogromne wyzwanie. Środowy mecz pokazał, że z zespołem mistrzów Polski może stracić dużo nerwów.

Górnik mógł objąć prowadzenie już w 20. sekundzie meczu. Igor Angulo znalazł się z piłką tuż przed bramkarzem Legii, ale zamiast strzelać podał jeszcze do Szymona Żurkowskiego. W ostatniej chwili piłkę spod jego nóg zdołał wybić Michał Pazdan. To była doskonała okazja.

Po tym pierwszym ostrzeżeniu gospodarze przejęli inicjatywę. Piłkarze Legii mieli przewagę, dochodzili w okolicę pola karnego rywali, ale brakowało im wykończenia. Z ich siedmiu strzałów ani jeden nie poleciał w światło bramki.

Walka do końca

Emocje zaczęły się w drugiej części gry. W 56. minucie Górnik objął prowadzenie po rzucie rożnym. W zamieszaniu podbramkowym Radosława Cierzniaka pokonał... jego kolega z drużyny Adam Hlousek. Po tym trafieniu samobójczym legioniści stanęli pod ścianą. Teraz to oni musieli strzelić gola, by wyrównać stan rywalizacji.

Udało im się dopiąć swego w 68. minucie. Najpierw Tomasz Loska chciał powstrzymać szarżującego Jarosława Niezgodę, ale przypadkowo odbił piłkę ręką przed polem karnym i dostał czerwoną kartkę. Z rzutu wolnego strzelał Michał Kucharczyk. Futbolówka przeszła między zawodnikami Górnika stojącymi w murze i wpadła do siatki.

Grająca w przewadze Legia naciskała rywala do samego końca, nie chcąc doprowadzić do dogrywki. Opłaciło się. W siódmej doliczonej minucie gry gola na wagę awansu strzelił głową Niezgoda.

Czas na finał

Od wtorku na finałowego rywala czekali piłkarze Arki Gdynia. W rewanżowym półfinałowym spotkaniu obrońcy trofeum pokonali Koronę 1:0 (w Kielcach górą byli gospodarze 2:1) i awansowali dzięki bramce na wyjeździe. Finał odbędzie się 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie.

Spotkania 1/2 finału Pucharu Polski:Arka Gdynia - Korona Kielce 1:0 (pierwszy mecz 1:2)

Legia Warszawa - Górnik Zabrze 2:1 (1:1)Bramki: 0:1 Adam Hlousek (56-samobójcza), 1:1 Michał Kucharczyk (74), 2:1 Jarosław Niezgoda (90+7).Legia Warszawa: Radosław Cierzniak - Artur Jędrzejczyk (77. Cristian Pasquato), William Remy, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Michał Kucharczyk (90+5 Mauricio), Domagoj Antolić, Chris Philipps, Sebastian Szymański (70. Kasper Hamalainen), Marko Vesović - Jarosław Niezgoda.Górnik Zabrze: Tomasz Loska - Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Paweł Bochniewicz, Adrian Gryszkiewicz - Damian Kądzior (73. Wojciech Pawłowski), Szymon Matuszek, Wojciech Hajda (71. Maciej Ambrosiewicz), Rafał Kurzawa, Szymon Żurkowski - Igor Angulo (90. Adam Wolniewicz).

dasz/pm