Przygotuj się na:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości wiążą się z ogromnymi utrudnieniami. Bieg Niepodległości przetnie miasto na pół, a wzdłuż trasy marszu narodowców już od samego rana ustawione będą betonowe zapory.

Elitarne gimnazjum zostanie na Twardej? Radni jednomyślnie "za"

Warszawa

Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.plGimnazjum przy Twardej

Gimnazjum nr 42 powinno zostać przy ul. Twardej 8/12 przynajmniej do 2019 roku – przekonują jednomyślnie radni Śródmieścia. Apelują do władz miasta o wstrzymanie decyzji o przeniesieniu placówki na Mokotów.

Likwidacja gimnazjum przy Twardej stała się jednym z symboli nieudanej walki z warszawską reprywatyzacją. Elitarna dwujęzyczna szkoła musi opuścić swój budynek w Śródmieściu, bo do gruntu, na którym się znajduje są roszczenia. Nie pomogły prośby uczniów i apele rodziców. Na początku 2014 roku radni miasta zdecydowali, że gimnazjum musi przenieść się do innej siedziby – przy ul. Żywnego na Mokotowie.

Spadkobierca z Ameryki

W sprawie nastąpił jednak nieoczekiwany zwrot. Urzędnicy ratusza odnaleźli w Brazylii zaginionego spadkobiercę przedwojennych właścicieli części nieruchomości przy Twardej, którym kilka lat temu wypłacono już odszkodowanie. Władze miasta wystąpiły do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o wstrzymanie decyzji zwrotowej.

Wobec nowych faktów, radni dzielnicy Śródmieście postanowili przyjąć uchwałę, która wstrzymuje przenosiny gimnazjum na Mokotów. - To jedna z lepszych placówek w Warszawie, znana z nauki języków obcych i świetnych klas matematycznych. Nie ma przesłanek do jego likwidacji. W XXI wieku w Śródmieściu się szkoły jedynie likwiduje. Chcemy ten trend odwrócić – mówił Michał Sas, przewodniczący rady dzielnicy.

- Nic nie stoi na przeszkodzie, by poczekać z przenosinami dwa, trzy lata. Do czasu aż skończą się postępowania lub spłacone zostaną ewentualne roszczenia – dodał.

Część działki spłacono

- Dziś sytuacja roszczeń na Twardej wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze trzy miesiące temu. Nasz urząd posiada dokumenty, które pokazują, że spłacono już część działki. We wtorek wysłaliśmy też pismo do ministerstwa finansów w tej sprawie z prośbą o dodatkowe informacje – informował burmistrz Śródmieścia Piotr Kazimierczak (PiS).

Radni Platformy Obywatelskiej mieli jednak wątpliwości. Zwracali uwagę, że jeśli gimnazjum pozostanie na Twardej, placówka będzie musiała przejść generalny remont. Do tej pory w budynek nie inwestowano ze względu na roszczenia.

- Budynek jest sprawny. Będzie wymagał wakacyjnych remontów, lecz zdecydowanie nie jest to rudera, która nie nadaje się do użytku. Niezbędne prace, które należy wykonać w najbliższym czasie oszacowano na około 300 tys. zł – odpowiedział burmistrz Kazimierczak.

Po długiej debacie, wszyscy radni zagłosowali jednogłośnie za przyjęciem uchwały zachowującej szkołę na Śródmieściu.

"Chcecie tu drugi Manhattan?"

Oprócz radnych, o wstrzymanie placówki apelują też jej nauczyciele, uczniowie i ich rodzice. Nie ukrywają, że wiążą z odnalezieniem spadkobierców nieruchomości duże nadzieje. Razem zbierają podpisy pod petycją, którą zamierzają przekazać radnym miasta.

- Od trzech lat walczymy o to, żeby szkoła pozostała w tymczasowej lokalizacji. Są ku temu racjonalne przesłanki. Pozycja naszego gimnazjum jest efektem przemyślanej dydaktyki, wiedzy i doświadczenia kadry, zaufania rodziców, ale też położenia szkoły w dogodnej lokalizacji. Centrum Warszawy jest łatwo dostępne dla uczniów całej aglomeracji warszawskiej – tłumaczyła Agnieszka Gamdzyk, nauczycielka gimnazjum.

- Walczymy nie tylko o zachowanie Twardej i swoje dzieci. Wraz z tym gimnazjum zniknie coś, co jest ważne dla lokalnego społeczeństwa – dodała. Podkreślała, że szkoły są likwidowane i ustępują miejsca wieżowcom. – Temu trzeba zapobiec. Czy naprawdę chcecie, żeby śródmieście wyglądało jak Manhattan? – pytała.

Kluczowa decyzja rady miasta

Ostateczna decyzja w sprawie zachowania bądź likwidacji placówki będzie należała do rady Warszawy. Śródmiejscy radni mają nadzieję, że sprawa rozstrzygnie się już na najbliższej sesji 16 czerwca.

Władze miasta nie chcą na razie sprawy jednoznacznie komentować. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznała jedynie, że sprawa nadal nie jest prosta. – Te działki nie są jeszcze własnością miasta. Tam nadal są spadkobiercy i toczą się postępowania. Uważam, że dużo lepsze warunki uczniowie będą mieli w placówce przy ulicy Żywnego – mówiła.

Jeśli władze Warszawy nie przychylą się do opinii śródmiejskich radnych, uczniowie Gimnazjum nr 42 od września będą dojeżdżać do placówki na Żywnego.

Prezydent o szkole przy Twardej
Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl

kw/sk