Eksperci rekomendują, urzędnicy nie słuchają

Warszawa

Lokal przy placu Grzybowskim

- Mieliśmy prawo unieważnić postępowanie, bo zgodnie z procedurą, to dzielnica podejmuje ostateczną decyzję – urzędnicy tłumaczą, dlaczego nie wybrali najemcy dla lokalu po Menorze.

Przypomnijmy - lokal po restauracji Menora został wystawiony bezprzetargowo na wynajem dla organizacji pozarządowej, która miała w nim prowadzić działalność kulturalną. Zgłosiło się kilkunastu oferentów, a specjalna komisja (powołana przez władze dzielnicy) złożona z ludzi kultury zarekomendowała stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego ze Sławomirem Sierakowskim na czele.

Urząd miasta jednak nie skorzystał z ustaleń komisji i uznał arbitralnie, że postępowanie należy powtórzyć.

Władze Śródmieścia przekonują, że zabrakło atrakcyjnego nawiązania do związków tego miejsca z kulturą i historią żydowską. - W ofertach nawiązania nie było, bądź było zbyt słabe – tłumaczył na początku tygodnia Krzysztof Czubaszek, naczelnik wydziału kultury dzielnicy.

"To nie jest konkurs"

Dlaczego jednak dzielnica unieważniła postępowanie mimo, że powołane przez nią ciało doradcze wybrało najlepszego kandydata?

– Po pierwsze pamiętajmy, że nie był to konkurs. W kryteriach przyznawania "Lokalu na kulturę" jest wyraźnie wskazane, że to dzielnica podejmuje ostateczną decyzję. Poza tym, komisja, w swoich ustaleniach zaznaczyła, że wybrane stowarzyszenie w zbyt małym stopniu nawiązuje do kultury żydowskiej – tłumaczy Urszula Majewska, rzeczniczka Śródmieścia.

– Planujemy wystawić ten lokal jeszcze raz, ale na razie nie ma jeszcze konkretnego terminu - dodaje.

Ani lewica, ani prawica

O ten lokal walczyła Krytyka Polityczna Sławomira Sierakowskiego, stowarzyszenie braci Karnowskich i kilkanaście innych instytucji kultury. Atrakcyjnie położony lokal w miejscu, które kojarzy się z kulturą żydowską był do wzięcia za "bezcen" (12-15 zł za mkw.), a walka miała odbywać się na najciekawsze propozycje kulturalne. Do ostatecznej rozgrywki zakwalifikowały się Krytyka Polityczna, Fundacja Shalom, Dobra Karma i Centrum Adama Smitha. We wtorek dzielnica zdecydowała, że na razie nie wynajmie nikomu.

mjc/roody