Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Egipskie ciemności na S8

Warszawa

| New Mexico Mercury/Wikipedia (CC BY-SA 3.0)fot

Oświetlenie na zjeździe z nowej trasy S8 w kierunku Konotopy nie działa. Podobna, niejasna sytuacja dotyczy też wyjścia z nowego tunelu przy Dworcu Gdańskim.

To najdroższy odcinek ekspresówki w Polsce. Za 10 kilometrów trasy podatnicy zapłacili ponad dwa miliardy złotych. Część tej kwoty poszła na oświetlenie, które jednak nie działa. W filmie przesłanym przez widza na warszawa@tvn.pl widzimy pierwszy zjazd z trasy S8 w kierunku Konotopy tonący w ciemnościach. Jak czytamy w mailu od widza, nikomu ze służb nie przeszkadza, to prawie od dwóch tygodni.

Czyja ta droga?

Dzwonimy na oficjalny numer informacji drogowej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, czyli inwestora trasy. – Zostało wyłączone. Teraz gminy zajmują się utrzymaniem oświetlenia ulicznego – dowiadujemy się na infolinii. Jej pracownik odsyła nas do Zarządu Dróg Miejskich, bo latarnie znajdują się jeszcze na terenie stolicy.

Ale rzecznik ZDM był takim obrotem sprawy wyraźnie zaskoczony. - To nie jest nasza droga. To droga GDDKiA – przekonuje Adam Sobieraj. Rzeczniczka mazowieckiego oddziału GDDKiA wysłała już pisma do władz miasta i gmin ościennych w sprawie oświetlenia. Przekonuje, że żaden z adresatów, nie zareagował.

O PROBLEMIE CZYTAJ TAKŻE NA TVN24.PL

Mrok na Gdańskiej

S8 to jednak nie pierwsza inwestycja prowadzona byle jak. Dobitnym przykładem jest niedawno otwarty tunel przy dworcu Gdańskim. Po wyjściu z tunelu pasażerowie wpadają w mrok. – O godz. 17-18 jest tak ciemno, że strach przechodzić. Są latarnie, ale jak atrapy, bo się nie świecą – skarży się jeden z mieszkańców.

Rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego co prawda obiecał nam sprawdzić, ale już nie oddzwonił.

Ciemność na Sarmackiej

Nie lepiej sytuacja wygląda na ulicy Sarmackiej. Mieszkańcy Miasteczka Wilanów, aby dostać się do najbliższego przystanku przy al. Wilanowskiej należy pokonać drewniane schody i kilkaset metrów drogi bez jednej choćby latarni. Władze zapowiadają, że vbędzie lepiej.

- Myślę że w kwietniu moglibyśmy rozpisać przetarg, tak, żeby lampy na Sarmackiej pojawiły się jeszcze w tym roku - zapewnia Artur Buczyński, wiceburmistrz Wilanowa.

Filp Chajzer bako/ec