Edward Żebrowski spoczął na Powązkach

Warszawa

Reżyser filmowy, scenarzysta i aktor Edward Żebrowski został w piątek pochowany na Powązkach Wojskowych. Był twórcą takich filmów "Ocalenie" i "W biały dzień". - Był najmądrzejszy z nas wszystkich - powiedział przyjaciel zmarłego, reżyser Wojciech Marczewski.

Artysta zmarł w 13 lutego wieczorem w Warszawie. Miał 78 lat. W piątek został pochowany na Powązkach.

"Był wielką osobowością"

- Edward był człowiekiem, o którym opowiada się dzieciom, że tacy ludzie kiedyś byli. Był nie tylko fantastycznym reżyserem, scenarzystą, niebywale wymagającym, ale i zaprzyjaźnionym ze studentami wykładowcą, ale przede wszystkim był mądrym człowiekiem - powiedział PAP reżyser filmowy Wojciech Marczewski, który przyjaźnił się z Żebrowskim, a także współpracował na płaszczyźnie artystycznej.

- Był najmądrzejszy z nas wszystkich. Żartując mówiłem, że jest naszym rebe. Był to człowiek, do którego przychodziliśmy, żeby się poradzić. Był wielką osobowością. Autorytetem w sprawach artystycznych, ale i moralnych. Myślę, że bardzo wielu ludzi, jego przyjaciół, twórców, studentów bardzo dużo mu zawdzięcza" - podkreślił Marczewski. Dodał też, że Żebrowski w swoich utworach przekładał zainteresowania problematyką moralną na język filmu.

- Był bardzo uważnym obserwatorem życia. Zadawał pytania dotyczące moralności, odwagi w życiu, ludzkich słabości - zaznaczył Marczewski.

Debiutował ponad 40 lat temu

Edward Żebrowski urodził się 26 lipca 1935 r. w Warszawie. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi, jako reżyser zadebiutował w 1970 r. filmem dla telewizji "Szansa". Było to 27-minutowe, czarno-białe studium psychologiczne poruszające kwestie etyczne w medycynie.

Wśród najważniejszych filmów Żebrowskiego jest "Ocalenie" z 1972 r., którego tematem jest m.in. choroba i jej konsekwencje dla życia człowieka. To historia o wybitnym biologu Adamie Małeckim, który trafia na badania do szpitala. Wyniki wskazują, że cierpi na ciężką chorobę, która uniemożliwi mu powrót do normalnego życia. Uratować może go jedynie przeszczep nerki. W filmie zagrali m.in. Zbigniew Zapasiewicz, Maja Komorowska i Aleksander Bardini.

- Dość długo, prawie dwa lata, nosiłem w sobie ten temat. W znacznej mierze dotyczy moich osobistych doświadczeń. Nie byłem wprawdzie dawcą nerki, ale długo leżałem w szpitalu. Nie zamierzałem jednak robić filmu środowiskowego, obyczajowego. Interesują mnie problemy psychologiczno-moralne. W życiu każdego człowieka poważna choroba stanowi zwrotny punkt, wywołuje szok emocjonalny, zmianę hierarchii wartości, postawy życiowej - mówił Żebrowski podczas realizacji "Ocalenia".

Współpracownik Zanussiego i Różewicza

Inne ważne filmy Żebrowskiego to "Szpital przemienienia" z 1978 r. (na podstawie powieści Stanisława Lema pod tym samym tytułem) i "W biały dzień" z 1980 r. (na podstawie powieści "Zwierzęta zostały opłacone" Władysława Terleckiego).

Zmarły reżyser współpracował przy "Trzech kolorach" Krzysztofa Kieślowskiego. Był również współscenarzystą "Pasji" w reż. Stanisława Różewicza oraz kilku filmów Krzysztofa Zanussiego z lat 60. i 70. m.in. "Zaliczenia" z Danielem Olbrychskim. Wystąpił też w filmach Zanussiego: "Iluminacji" (1972) i "Constans" (1980).

Był działaczem Stowarzyszenia Filmowców Polskich, w latach 1981-84 przewodniczącym Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych; należał też do Europejskiej Akademii Filmowej. W ostatnich latach był jednym z najważniejszych wykładowców Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy w Warszawie.

PAP/b