Dzieci ranne w czasie awantury wyszły ze szpitala

Warszawa

TVN24Tragedia w Wołominie

Dzieci, które zostały ranne podczas tragicznej w skutkach awantury domowej w Wołominie, wyszły ze szpitala - poinformował RMF FM. Ośmioletni Hubert i jego dziesięcioletnia siostra zostaną przesłuchani w przyszłym tygodniu. Pod koniec kwietnia mężczyzna najprawdopodobniej zabił swoją konkubinę i jej córkę. Ranił nożem również dwoje dzieci. Sam popełnił samobójstwo.

W niedzielę rano (28 kwietnia) policja znalazła w domu w Wołominie ciała 15-letniej dziewczyny, jej matki i 40-letniego konkubenta kobiety. Według policji i prokuratury, to właśnie mężczyzna jest prawdopodobnie sprawcą tragedii. Jego ciało znaleziono niedaleko domu, w którym rozegrał się dramat.

Ranne dzieci

Dwoje dzieci z ranami kłutymi i ciętymi trafiło do szpitala przy ul. Niekłańskiej. Od razu przeszły poważne operacje z udziałem zespołu lekarzy ortopedów, neurochirurgów, chirurgów ogólnych i laryngologów.

Dziewczynka była w stanie śpiączki farmokologicznej na oddziale intensywnej terapii.

Jak zapowiedziała stołeczna policja, jak tylko dostanie sygnał od lekarzy, że dzieci czują się lepiej, będzie chciała z nimi porozmawiać.

Więcej o sprawie przeczytasz tutaj.

Dzieci z Wołomina po operacjach
TVN24
Nie żyją trzy osoby: 15-letnia dziewczyna, jej matka i konkubent kobiety
TVN24