"Działała grupa przestępcza, która wychodziła daleko poza urzędników"

Warszawa

Hanna Gronkiewicz-Waltz o audycieTVN24
wideo 2/3

- Wewnętrzny audyt Warszawy dotyczący reprywatyzacji jest bardzo szeroki, obejmuje lata 1990 - 2016, jest ważny dla nas, ale i dla tych, którzy po nas przyjdą - powiedziała w piątek prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Niektórych swoich byłych urzędników nazwała częścią "grupy przestępczej".

- Mamy wyniki audytu, który trwał rok. Takiego audytu nie robiono nigdy - poinformowała prezydent.

Ale zanim przeszła do wyników opracowania, stwierdziła: - Działała grupa przestępcza, która wychodziła daleko poza tych kilku urzędników, których dyscyplinarnie zwolniłam. Chciałabym, żeby to odium nie poszło na wszystkich urzędników - podkreśliła. Zaznaczyła, że poza urzędnikami "ma na myśli sądy i ma na myśli niestety również adwokatów". - Czekam na ustalenia prokuratury, jak daleko była powiązana ta grupa - dodała.

Jak wyjaśniła, audyt dotyczył 175 adresów nieruchomości zlokalizowanych szczególnie na terenie dawnej gminy Centrum i dzielnicy Śródmieście. Zakres przeprowadzonego przez niezależne biuro audytu objął strukturę organizacyjną (później zmienioną), uregulowania wewnętrzne dotyczące badanych obszarów, przepływ informacji i komunikację, zarządzanie ryzykiem i dokumentację audytowanych obszarów.- Badano także - dodała Gronkiewicz-Waltz - powiązania personalne osób występujących w różnych postępowaniach - kuratorów, sędziów, w niektórych przypadkach notariuszy, informacje o wysokości wypłaconych odszkodowań i liczbę nieruchomości oddanych w wieczyste użytkowanie.Audyt trwał od 12 września 2016 do 26 maja, po czym sporządzano z niego raport.

Nieprawidłowości w 60 procentach

Prezydent podkreśliła, że wskutek audytu niektórzy urzędnicy zostali zwolnieni dyscyplinarnie, a jeden z nich jest "bardzo łaskawie traktowany przez komisje weryfikacyjną". Dodała, że to ją zastanawia, bo ten urzędnik (chodzi o Krzysztofa Śledziewskiego - red.) "był odpowiedzialny za wszystkie działki na Placu Defilad". Podkreśliła, że choć stwierdzono nieuczciwość kilku osób - nie tylko w urzędzie, ale także w sądach i adwokaturze - to nie brak uczciwych urzędników, którzy pracują dla dobra mieszkańców. Zadeklarowała pomoc przy pracach nad ustawą reprywatyzacyjną. - Ja apeluję nadal o tę ustawę i - mówię zupełnie szczerze - jeśli pan Patryk Jaki, jego ugrupowanie, będzie potrzebować jakiejkolwiek pomocy w sformułowaniu takim, żeby to nie było potem niekonstytucyjne, albo żeby potem nie chodzić z tym do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (...), jesteśmy na to otwarci, ktokolwiek będzie chciał wsparcia, dostanie, bo po tym audycie mamy też dużo większe doświadczenie - powiedziała.

Zapowiedziała, że choć szef komisji weryfikacyjnej do spraw reprywatyzacji Patryk Jaki o niego nie prosił, "wyśle mu go".

Z kolei wiceprezydent Witold Pahl Witold Pahl stwierdził, że "w 60 procentach tych spraw zidentyfikowaliśmy ryzyka, także nieprawidłowości, które mogły mieć wpływ na wydawane ryzyka".

- Te sprawy to w 3/4 sprawy, w których adresatami, beneficjentami tych decyzji były osoby, które nabywały te roszczenia w drodze spadkobrania - powiedział.

Brak rozwiązań ustawowych

Wiceprezydent wymienił obszary, gdzie w audycie ustalono nieprawidłowości, to: ustanawianie przez sądy kuratorów dla osób nieznanych z miejsca pobytu i kuratorów spadku nieobjętego, problemy dotyczące uniknięcia ryzyka wypłaty podwójnego odszkodowania dla obywateli innych państw, nieprawidłowości związane z nabywaniem praw i roszczeń czy nieprawidłowości związane ze spółkami reaktywowanymi.Pahl zaznaczył, że procedury zwrotowe zostały "zmienione po ujawnieniu przez organy ścigania faktu możliwości popełnienia przestępstwa, teraz już postawienia zarzutów i zastosowania przez sądy powszechne środków zapobiegawczych w postaci aresztowań wobec tych osób".Zdaniem wiceprezydenta to, co miało bezpośredni wpływ na stwierdzone nieprawidłowości, to brak kompleksowych rozwiązań ustawowych. Dodał, że wprowadzona przy dużym zaangażowaniu prezydent stolicy tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna pozwoliła na ochronę majątku miasta poprzez zakaz handlu roszczeniami w sprawach, gdzie mamy do czynienia z nieruchomościami, które były przeznaczone na cele publiczne.Pahl, powołując się na wyniku audyty, stwierdził, że "sądy ustanawiały często w sposób nieuzasadniony kuratorów osób nieznanych z miejsca pobytu". - Brak było nadzoru przez sądy nad postępowaniami, nad działalnością tych kuratorów - powiedział.Dodał, że "prezydent miasta nie był informowany o toczących się przed sądami postępowaniach z udziałem kuratorów spadku, co również doprowadziło do niekorzystnego rozporządzania majątkiem miasta"

Dyrektor Biura Prawnego miasta Maria Młotkowska Młotkowska podkreśliła, że do tej pory miasto złożyło do prokuratur łącznie 53 zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

- Z tej liczby zostało umorzonych sześć spraw i odmówiono wszczęcia w pięciu sprawach - dodała. Zaznaczyła, że z informacji miasta wynika, iż ogólnie ws. reprywatyzacji stołecznych nieruchomości toczy się 131 postępowań; w 35 sprawach odmówiono wszczęcia lub umorzono postępowania - podała.

- Najczęściej odmowę lub umorzenie uzasadniano niepopełnieniem czynu lub brakiem danych dostatecznie uzasadniających jego popełnienie, w nielicznych przypadkach przedawnieniem karalności - mówiła.

Chmielna 70

Wokół procesów reprywatyzacyjnych zrobiło się głośno, gdy pod koniec sierpnia 2016 r. w "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł na temat okoliczności reprywatyzacji działki obok Pałacu Kultury i Nauki, pod dawnym adresem Chmielna 70. Miasto zwróciło ją w 2012 r. w prywatne ręce - trzech osób, które nabyły roszczenia od spadkobierców. Stało się tak, mimo że wcześniej byłemu współwłaścicielowi nieruchomości, obywatelowi Danii, przyznano za nią odszkodowanie na podstawie umowy międzynarodowej.

W związku ze sprawą Chmielnej 70 i reprywatyzacji zlikwidowano Biuro Gospodarki Nieruchomościami w warszawskim ratuszu. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz dyscyplinarnie zwolniła urzędników, którzy zajmowali się reprywatyzacją działki przy Chmielnej 70. Odwołani zostali też wiceprezydent Jarosław Jóźwiak, któremu podlegało Biuro Gospodarki Nieruchomościami oraz wiceprezydent Jacek Wojciechowicz, który zajmował się inwestycjami w mieście.

Na początku września na polecenie ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego powołano łącznie trzy zespoły prokuratorskie do spraw warszawskiej reprywatyzacji: w prokuraturach regionalnych - wrocławskiej i warszawskiej oraz w Prokuraturze Krajowej. Ponadto w resorcie sprawiedliwości przygotowano projekt ustawy na mocy, której powołana ma zostać komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji.

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej o zatrzymaniachTVN24
wideo 2/4

PAP/kz/pm