Dworzec PKS nadal w lesie

Warszawa

| Kikifot. tvnwarszawa.pl

Ratusz może nie zdążyć z budową dworca PKS przy Wschodniej na Euro 2012 - pisze "Życie Warszawy". Nie ma kompletu pozwoleń ani wykonawcy.

Szacowany koszt inwestycji, która ma być zlokalizowana przy skrzyżowaniu Lubelskiej i Joselewicza, to 14,5 mln złotych. Za tę kwotę ma powstać 18 miejsc dla PKS, stanowiska dla autobusów miejskich i kasy biletowe.

Pomimo, że o problemie pisaliśmy na tvnwarszawa.pl już w styczniu 2010 roku, projektu wciąż nie ma. Udało się zdobyć decyzje środowiskową i lokalizacyjną. Nie ma za to pozwolenia na budowę ani wykonawcy. Mimo tego urzędnicy nadal obiecują, że dworzec będzie na Euro.

Zdążą?

- Dworzec powinien być gotowy na przełomie marca i kwietnia 2012 – twierdzi w rozmowie z ŻW Andrzej Skwarek rzecznik ZTM.

Ekspert komunikacyjny Jakub Majewski nie pozostawia jednak złudzeń. – Jeżeli inwestycja komunikacyjna jeszcze się nie rozpoczęła, to na pewno nie będzie jej na piłkarskie mistrzostwa – mówi ŻW.

Poczta nie dała ziemi

Obecnie PKS-y z dawnego dworca przy stadionie kursują aż do Dworca Zachodniego. Na Euro 2012 planowana była budowa dworca PKS na działce Poczty Polskiej, zlokalizowanej bliżej dworca PKP Warszawa Wschodnia. Miał mieć trzy kondygnacje i podziemny parking. Z inwestycji nic nie wyszło, ponieważ Poczta Polska nie zgodziła się ani na wykup terenu, ani na zamianę.

Urzędnicy umieścili więc ten teren w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jako przeznaczony pod terminal. Poczta Polska nie będzie mogła sprzedać go z przeznaczeniem pod inne inwestycje.

wp/mz