Dworzec Centralny w 72 kawałkach

Warszawa

Kawałek dworca może być Twój / fot. Centrum Architektury

Żal Wam Centralnego zasłoniętego reklamami? Oto propozycja dla Was - tylko dziś możecie wziąć kawałek dworca do domu i patrzeć na niego przez cały czas. O godzinie 19.00 zacznie się charytatywna aukcja elementów oryginalnego wyposażenia.

Dziś mija 36 lat od oficjalnego otwarcia dworca Centralnego. - Nie wiemy, czy przyjdą miłośnicy architektury, czy kolei. A może celebryci? Bardzo byśmy chcieli, żeby licytacja była zacięta, bo zbieramy pieniądze na szczytny cel - zachęca Grzegorz Piątek z Centrum Architektury, który organizuje aukcję.

Upamiętnić architektów

Ten cel to przypomnienie pasażerom autorów warszawskich dworców - Arseniusza Romanowicza i Piotra Szymaniaka. Choć zaprojektowali wspólnie większość stacji na linii średnicowej i przygotowali kilka koncepcji Centralnego (ostateczną dokończył już sam Romanowicz - Szymaniak nie dożył realizacji), są praktycznie nieznani. Za pieniądze uzyskane ze sprzedaży kasetonów i zegarów, Centrum Architektury chce przygotować na dworcu instalację, która przypomni ich sylwetki.

Co będzie można kupić? - Wystawiamy 72 elementy systemu komunikacji wizualnej, zdjęte przy okazji remontu - mówi Piątek. To m.in. tablice z numerami peronów, torów i sektorów oraz te wskazujące wyjścia do miasta. Są też dwa potężne kasetony z napisem "WARSZAWA" z jednej i "CENTRALNA" z drugiej strony.

ZOBACZ KATALOG AUKCJI [pdf]

- Większość to elementy oryginalnego wyposażenia dworca. Niektóre są trochę nowsze i mają inne czcionki. Mamy też kilka całkiem nowych tarczy zegarowych - zachęca Piątek.

Pasażerowie mieli już okazję obejrzeć te elementy - kilka miesięcy temu Ola Wasilkowska zbudowała z nich instalację "Time Machine" na środku hali głównej. - Potem trafiły do magazynu i pewnie wylądowałyby na śmietniku, ale na szczęście kolejarze zgodzili się na nasz pomysł - mówi Piątek.

Profesjonalna aukcja

Aukcja odbędzie się na wschodniej antresoli, w hali głównej dworca. O godzinie 18.00 zaczną się zapisy, a o 19.00 - sama licytacja. Poprowadzi ją Hubert Urbański. Napisy będą sprzedawane w takiej kolejności, w jakiej umieszczono je w katalogu. Nie będzie ich można jednak obejrzeć - wszystkie leżą bowiem w magazynie, w podziemiach dworca.

Są jednak dokładnie umyte i wyczyszczone. Choć pożółkłe i wybrakowane, mają swój niezaprzeczalny urok, który docenią wszyscy zafascynowani "bebechami miasta". O podziemiami dworca krążą legendy, wśród nich ta o kebabie przyrządzanym pod ziemią.

Dla fanów tych legend i podziemi kolejarze mają bardzo atrakcyjną niespodziankę, którą też będzie można dziś wylicytować.

Karol Kobos