Dworce będą ładniejsze, ale bilety droższe

Warszawa

| kontakt24.tvn.plfot

11 grudnia kolejarze wprowadzają opłatę dworcową. Zarobione pieniądze przeznaczą na poprawę wyglądu i bezpieczeństwa dworców. Wzrosną ceny biletów.

- Opłata dworcowa, będzie kwotą, którą przewoźnicy albo budżet państwa będą płacili za utrzymanie dworców w Polsce. Problem polega na tym, że dziś nie płacą – mówi prezes nowej spółki Dworzec Polski Jacek Prześluga - Zwracam honor Kolejom Mazowieckim i Szybkiej Kolei Miejskiej. Pozostali duzi przewoźnicy batami zostali zmuszeni do podpisania ugody - dodaje.

Spółka zapewnia, że pieniądze przeznaczone wyłącznie na miejsca na utrzymanie i remonty dworców. Ma to sprawić, że w poczekalniach ma być ciepło, w toaletach czysto a w przejściach podziemnych jasno i bezpiecznie.

Przewoźnicy płacą gorsze

- Od 10 lat płaciło się śmieszne pieniądze w ramach opłaty za powierzchnie ogólnodostępne. Przykładowo w Lublinie ta opłata wynosiła 1,6 zł za metr kwadratowy. Realne koszty wynoszą 15,70 zł. Przewoźnicy udawali, że płacą prawdziwe pieniądze, a my udawaliśmy, że je utrzymujemy, czyścimy i remontujemy – podsumowuje Prześluga.

Przyznaje przy tym, że masa dworców jest zbędna, niekktóre trzeba zlikwidować i zastąpić nowoczesnymi wiatami zrobić z nich tzw. Stacje parasol. Część dworców musi znaleźć nowych najemców. Są też takie, jak Centralny, które mogą same na siebie zarobić.

- Funkcje kolejowe na dworcach będą ograniczane. Myślę np. o kasach. Więcej będziemy kupować przez internet, telefon komórkowy czy w pociągu – twierdzi Adrian Furgalski, ekspert ds. infrastruktury. – Ale proszę zwrócić uwagę, że inwestuje się w dworce jako ważne centra przesiadkowe, gdzie mamy szybką kolej, klasyczną i metro – dodaje i podaje przykład Austrii i Szwajcarii, gdzie część dworców wyburzono i zastąpiono zestandaryzowanymi stacjami. Zauważa jednak, że w Polsce wiele dworców ma wartość historyczną, architektoniczną.

Nie przestraszyć pasażerów

- Dzisiaj bałbym się wliczania opłaty dworcowej do biletów. Jeśli popatrzymy na jeden kurs sumy są niewielkie, ale jeżeli są to bilety miesięczne to większy wydatek. Poza tym będą rosnąć koszty dostępu do infrastruktury i energii elektrycznej. Mamy wspólny interes, żeby nie przestraszyć pasażerów – przestrzegał Adrian Furgalski.

Kolejarze wyliczyli, że potrzebują 135 mln zł na utrzymanie dworców. - Na razie niech spółka Dworzec Polski pokaże, że potrafi coś zrobić z dworcami i je utrzymać. Wtedy możemy podyskutować, czy przerzucić to na pasażerów. Na razie kwota 130 milionów złotych jest do udźwignięcia przez budżet państwa – podsumował Furgalski.

bako/ec

fot
| Guardian, BBC News, Telegraph, tvn24.pl