Dwie rozprawy odwoławcze w komisji Jakiego

Warszawa

tvnwarszawa.plPostępowania odwoławcze dotyczyły Nabielaka 9 i Nowogrodzkiej 6a

Komisja weryfikacyjna przeprowadziła w czwartek wieczorem dwie rozprawy odwoławcze w sprawach nieruchomości przy ulicach Nowogrodzkiej 6a oraz Nabielaka 9. W odwołaniach zawnioskowano o ponowne rozpoznanie tych spraw przez komisję.

Członek komisji Jan Mosiński powiedział, że decyzji w sprawie odwołań można spodziewać się za około dwa-trzy tygodnie.

Nowogrodzka 6a

W sprawie Nowogrodzkiej 6a komisja 22 listopada 2017 roku uchyliła decyzję wydaną w imieniu prezydent Warszawy o reprywatyzacji tej nieruchomości. Komisja oceniła, że przy wydawaniu decyzji reprywatyzacyjnej doszło do rażącego naruszenia zasad prawdy obiektywnej przez prezydenta Warszawy poprzez nieustalenie przesłanki posiadania gruntów w chwili złożenia wniosku dekretowego. Kamienicę przy Nowogrodzkiej wraz z lokatorami przejęła spółka Jowisz, która odkupiła prawa do niej po jej zreprywatyzowaniu na rzecz spadkobierców właścicieli.

W czwartek pełnomocnik spółki Jowisz mecenas Marek Nowakowski mówił, że szczerze liczy na to, że "komisja ponownie rozpatrzy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i dojdzie do wniosku, że postępowanie należy umorzyć, ewentualnie stwierdzi, iż w niniejszej sprawie zaszły nieodwracalne skutki prawne". - Komisja prowadziła postępowanie z gotową, z góry założoną tezą, nastawiając się na odebranie kamienicy mojemu klientowi - ocenił adwokat.

Nabielaka 9

Z kolei 1 grudnia 2017 r. komisja uchyliła decyzję reprywatyzacyjną ws. nieruchomości przy Nabielaka 9. Decyzję reprywatyzacyjną w styczniu 2006 r. podpisał Mirosław Kochalski - wówczas sekretarz Warszawy mający pełnomocnictwo do reprezentowania miasta, a ostatnio - do 5 lutego - wiceprezes PKN Orlen. Na mocy decyzji kamienicę - gdzie mieszkała m.in. zamordowana w 2011 r. Jolanta Brzeska - przekazano trojgu spadkobiercom dawnych właścicieli i znanemu "kupcowi roszczeń" Markowi M., który część praw do niej nabył za bezcen od innych spadkobierców.

Komisja jednogłośnie odmówiła wtedy ustanowienia prawa użytkowania wieczystego, co oznacza zwrot nieruchomości miastu. Markowi M. nakazano zwrot ponad 2,9 milionów złotych nienależnego świadczenia. Przewodniczący komisji Patryk Jaki mówił zaś wówczas, że komisja uznała, iż wskutek wydania decyzji urzędnicy odpowiedzialni za jej zgodność z prawem - w tym Kochalski - wyrządzili szkodę miastu przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie, co stanowi podstawę ich odpowiedzialności odszkodowawczej.

- Rozstrzygnięcie, że decyzja była wydana z rażącym naruszeniem prawa, jest niepoprawne. W konsekwencji, jeżeli prezydent Warszawy nie mógł wydać innej decyzji, to nie może ponosić żadnej odpowiedzialności majątkowej za to, że decyzja została wydana właśnie w tej treści. (...) Mój mocodawca nie naruszył prawa wydając decyzję reprywatyzacyjną - mówił w czwartek pełnomocnik Kochalskiego.

W odwołaniach wystąpiono m.in. o ponowne zbadanie tych spraw przez komisję. Jak poinformował na koniec tych rozpraw odwoławczych przewodniczący Jaki, zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego strony mają możliwość wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego w terminie 7 dni od zamknięcia rozpraw. W przypadku podtrzymania decyzji strony mogą odwołać się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Na tvnwarszawa.pl relacjonowaliśmy też posiedzenie komisji w sprawie budynku przy Lutosławskiego 9:

Lokatorka o remoncie i czynszachTVN24
wideo 2/14

PAP/kk/mś