Dwie firmy chcą naprawić "Tęczę" z placu Zbawiciela

Warszawa

Dwie firmy zgłosiły się do przetargu na rekonstrukcję i konserwację Tęczy na placu Zbawiciela. Jedna chce za naprawę artystycznej instalacji 64 tysiące złotych, druga - prawie dwukrotnie więcej.

Do przetargu ogłoszonego przez Zarząd Oczyszczania Miasta zgłosiły się AG-Complex Sp. z o.o., która wyceniła realizację zadań na 124 tysiące zł, oraz JMS Maciej Skrobski, z wyceną sięgającą 64 tysięcy zł. Sam ZOM ocenił wartość szacunkową realizacji projektu na 79 tysięcy zł.

Skończą w październiku?

Jak podał ZOM, trwa badanie ofert pod względem ewentualnych błędów rachunkowych. Zwycięzca przetargu zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu. Jeżeli uda się sprawnie wyłonić wykonawcę, to prace mają zakończyć się jeszcze w październiku.

Pierwszy przetarg na rekonstrukcję i konserwację instalacji był ogłoszony 28 sierpnia, ale zgłosiła się tylko jedna firma. Jej oferta znacznie przekroczyła kwotę, którą ZOM zaplanował na ten cel, dlatego ogłoszono drugi przetarg.

23 tysiące kwiatów

W wyznaczonych zadań wykonawca będzie musiał zdjąć zniszczoną siatkę i spalone kwiaty, oczyścić całą konstrukcję, na nowo nałożyć zabezpieczania antykorozyjne oraz przeciwpożarowe (specjalna farba i siatka).

Do siatki przymocowane zostaną nowe kwiaty. Instytut Adama Mickiewicza, który jest właścicielem Tęczy, wraz z autorką instalacji Julitą Wójcik, zorganizują warsztaty, podczas których uczestnicy naplotą ok. 23 tysiące kwiatów na druciki. Kwiaty będą w sześciu kolorach – czerwonym, pomarańczowym, żółtym, zielonym, niebieskim i pomarańczowym. Przy pomocy podnośników i pod nadzorem artystki, firma zamieści kwiaty na konstrukcji.

Płonęła kilka razy

Instalacja stanęła na warszawskim placu w czerwcu 2012 roku i miała zniknąć do końca stycznia 2013. Szybko zdobyła sympatię i pojawił się pomysł, aby została dłużej. Byli jednak tacy, który Tęczą się nie podobała - zarzucali jej niedopasowanie do architektury placu czy promowanie symboliki LGBT. Jej przeciwnicy ujawnili się także wśród radnych Warszawy. Radna Olga Johann z PiS przekonywał, że Tęcza zasłania Kościół Najświętszego Zbawiciela i zaapelowała o uszanowanie "resztki pięknej architektury".

Instalację kilkukrotnie podpalano, aż został tylko stelaż z resztką kwiatów na samym szczycie konstrukcji.

Zniszczona instalacja na pl. Zbawiciela
Marcin Gula / tvnwarszawa.pl
Tęcza z placu Zbawiciela znów stanęła w ogniu
Marcin Gula /tvnwarszawa.pl

b/roody