Dwa kolejne drony nad lotniskiem. Wstrzymane lądowania

Warszawa

TVN24O utrudnieniach mówi rzecznik lotniska

Kolejne dwa drony wleciały nad lotnisko Chopina. Na pół godziny konieczne było wstrzymanie lądowań. Sprawa została zgłoszona policji. Informację dostaliśmy na Kontakt 24.

O sobotnim incydencie poinformowały władze lotniska.

- W godzinach 16.07-16.37 musieliśmy wstrzymać możliwość lądowania. Pilot samolotu firmy Wizzair lecącego z Dortmundu zgłosił nam, że widział dwa drony w bliskiej odległości. Wylądował, ale dziewięć musiało czekać na wznowienie pozwolenia na lądowanie - powiedział redakcji Kontaktu 24 Przemysław Przybylski, rzecznik lotniska Chopina.

Jak zaznaczył, jeden dron został zauważony blisko płyty lotniska, drugi nad Lasem Chojnowskim.

Obecnie samoloty lądują już zgodnie z planem. Przybylski dodał, że sprawa została zgłoszona policji.

CZYTAJ TEŻ NA KONTAKCIE 24

Nie pierwszy raz

Do zdarzenia z udziałem drona doszło również w czwartek, po godz. 15.

- Kilka minut po starcie, w rejonie nad węzłem Konotopa autostrady A2, załoga pasażerskiego Boeinga 777 linii Emirates zgłosiła kontroli ruchu lotniczego, że widzą latający obiekt, prawdopodobnie drona - powiedział tvnwarszawa.pl Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. - Samolot był wówczas na wysokości 1500 m.

W takich przypadkach procedury przewidują, że załoga zgłasza zdarzenie kontroli lotów, a ta następnie informuje policję. Tak było tez w tym przypadku.

Opóźnił inne rejsy

Jak informuje rzecznik PAŻP, dron znalazł się w strefie kontrolowanej lotniska (CTR - ang. control zone). - To obszar rozciągający się kilka kilometrów przed i za lotniskiem, gdzie nie wolno prowadzić żadnych ruchów lotniczych bez wcześniejszego zgłoszenia - tłumaczy Mikołaj Karpiński. - Oczywiście są wyjątki, kiedy taki lot otrzymuje zgodę PAŻP. Jednak wówczas kontroler ruchu musi być w bezpośrednim kontakcie z osobą sterującą dronem - dodaje.

Zgłoszenie załogi Boeinga 777 spowodowało opóźnienie startu dwóch kolejnych samolotów pasażerskich.

W tym roku Polska Żegluga Powietrzna na polskich lotniskach zarejestrowała kilkanaście przypadków zgłoszeń załóg samolotów, które w czasie startów lub podejść do lądowań zauważyły w bliskich odległościach inne obiekty latające, m.in. drony.

Głośnym przypadkiem, który opisywaliśmy na portalu tvnwarszawa.pl, było ubiegłoroczne "spotkanie" załogi podchodzącego do lądowania pasażerskiego samolotu Lufthansy z dronem nad Piasecznem.

Robert Opas o zatrzymaniu 39-latka
TVN24

skw/gp