Przygotuj się na:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości wiążą się z ogromnymi utrudnieniami. Bieg Niepodległości przetnie miasto na pół, a wzdłuż trasy marszu narodowców już od samego rana ustawione będą betonowe zapory.

Dwa dni żałoby w całym kraju

Warszawa

Żałoba w Polsce

Prezydent Bronisław Komorowski ogłosił żałobę narodową po katastrofie kolejowej pod Szczekocinami, w której zginęło 16 osób. Obowiązuje ona 5 i 6 marca na terenie całego kraju.

Polska pogrąża się w żałobie narodowej na dwa dni. Obowiązuje ona od godziny 0.00 w poniedziałek 5 marca do 24.00 we wtorek 6 marca. W tym czasie zostaną odwołane wszystkie imprezy masowe i widowiska rozrywkowe. W okresie obowiązywania żałoby narodowej flagi państwowe na gmachach publicznych zostają opuszczone do połowy masztu. Tradycyjnie przepasuje się także flagi kirem, jednak nie jest to regulowane ustawą. Do uczczenia pamięci zobowiązane są też media, poprzez ograniczenie nadawania programów rozrywkowych.

Taką decyzję Bronisław Komorowski zapowiedział podczas wizyty na miejscu katastrofy i w szpitalu u rannych. Jak powiedziała w TVN24 szefowa biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek, w katastrofie ucierpiały osoby z całej Polski. - Skala katastrofy nie budzi wątpliwości co do tego, że żałoba powinna zostać wprowadzona - powiedziała Trzaska-Wieczorek.W całym kraju

Prezydent, jeszcze w niedzielę przed południem wyjaśnił, że żałoba będzie obowiązywać na terenie całego kraju również dlatego, że do katastrofy doszło na styku trzech województw - śląskiego, małopolskiego i świętokrzyskiego. - W katastrofie ofiarami są mieszkańcy różnych rejonów Polski, a także obywatele innych krajów. (...) Skala zjawiska jest na tyle duża, że powinna to być żałoba ogólnopolska - tłumaczył.

Prezydent ponadto chwalił przeprowadzoną akcję ratowniczą. - Była absolutnie wzorowa - podkreślił Przekazał, że szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej dokona jej analizy, by wyciągnąć z niej wnioski.

Tragiczne zderzenie W sobotę w nocy na miejscu wypadku pojawił się Donald Tusk w towarzystwie ministra zdrowia i transportu. Jeszcze wcześniej, jako pierwszy, pojawił się tam szef resortu spraw wewnętrznych Jacek Cichocki. Do katastrofy doszło w sobotę o godz. 20.57 na zjeździe z Centralnej Magistrali Kolejowej w kierunku Krakowa. W okolicach miejscowości Szczekociny koło Zawiercia zderzyły się czołowo pociągi: TLK "Brzechwa" z Przemyśla do Warszawy Wschodniej i Interregio "Jan Matejko" relacji Warszawa Wsch. - Kraków Główny. Pociąg Warszawa-Kraków wjechał na tor, po którym z naprzeciwka poruszał się pociąg Przemyśl-Warszawa. Oba składy miały razem 11 wagonów. Szef MSW Jacek Cichocki podawał w nocy, że według szacunków w pociągu PKP Intercity Przemyśl-Warszawa było 250 osób, a w pociągu Przewozów Regionalnych Warszawa-Kraków - ok. 120. 16 osób zginęło, a 58 jest rannych, w tym wiele ciężko.

WIECEJ O KATASTROFIE KOLEJOWEJ NA TVN24.pl

mk, twis, nsz//bgr,mtom/TVN24/PAP