Dwa dni opóźnień pociągów na trasie Warszawa-Kraków

Warszawa

Wikipedia CC BY-SA 2.0Pasażerowie pojadą pół godziny dłużej

W środę i czwartek pasażerowie podróżujący pociągami między Warszawą i Krakowem oraz Warszawą i Katowicami pojadą o pół godziny dłużej niż zwykle. To efekt wprowadzania nowego urządzenia do sterowania ruchem. – Procedura bezpieczeństwa wymaga od nas, by na linię wjeżdżało mniej pociągów – mówi Maciej Dutkiewicz z Polskich Kolei Liniowych.

O pół godziny wydłuży się czas podróży na trasach Warszawa-Kraków i Warszawa-Katowice. Utrudnienia mogą potrwać do piątkowego poranka.

Czytaj na tvn24.pl.

Opóźnienia spowodowane są montażem nowego urządzenia do sterowania ruchem na odnowionej stacji technicznej w Szeligach. - Do semaforów i ich sterowników podłączane są kolejne linie kolejowe – mówi Dutkiewicz.

Jeden pociąg na trasie

W związku z pracami wdrożona została procedura bezpieczeństwa. Przez ten czas obniżona jest przepustowość trasy. Utrudnienia dotyczą odcinka Korytów – Idzikowice. - Podczas niektórych faz zadania, w jednym momencie na odcinku między stacjami, będzie mógł znajdować się tylko jeden pociąg. Podczas normalnego funkcjonowania, pociągi mogą być wyprawiane na taki odcinek nawet co kilka minut – informuje Dutkiewicz.

O czasie dojazdu pasażerowie są informowani przez drużyny konduktorskie. Komunikaty podawane są również na dworcach. Dodatkowe informacje o bieżącej sytuacji podróżujący mogą też znaleźć w Internecie na stronie Intercity oraz za pomocą aplikacji mobilnej przygotowanej przez PKP Intercity.

W grudniu pojedziemy szybciej

Według Dutkiewicza, po zakończeniu prac w połowie grudnia, czas przejazdu skróci się i wyniesie:

- na trasie Warszawa-Katowice 2 godziny 34 minuty,

- Warszawa - Kraków: 2 godziny 28 minut,

- 3 godziny 42 minuty między Warszawą a Wrocławiem.

mmw/ec