Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Dwa ciała w bloku na Ursynowie. To były dyrektor teatru z żoną

Warszawa

Akcja służb Pileckiego | Tabor / warszawa@tvn.pl
Akcja służb przy Pilckiego | Tabor / warszawa@tvn.pl
Akcja służb przy Pileckiego | Tabor / warszawa@tvn.pl
Akcja służb przy Pileckego | Tabor / warszawa@tvn.pl
Akcja służb Pileckiego | Tabor / warszawa@tvn.pl
Akcja służb przy Pilckiego | Tabor / warszawa@tvn.pl
Akcja służb przy Pileckiego | Tabor / warszawa@tvn.pl
Akcja służb przy Pileckego | Tabor / warszawa@tvn.pl
Akcja służb Pileckiego | Tabor / warszawa@tvn.pl
Akcja służb przy Pilckiego | Tabor / warszawa@tvn.pl

W środę wieczorem w jednym z mieszkań na warszawskim Ursynowie znaleziono ciała starszego małżeństwa, 81-letniego Jerzego Z. i 79-letniej Barbary Z. Jak ustalił nasz reporter, straż wezwali zaniepokojeni sąsiedzi, którzy dawno nie wiedzieli pary. – Do zgonu mogło dojść kilka lub kilkanaście dni temu – informuje prokuratura i wszczyna śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci małżeństwa.

O akcji służb przy Pileckiego zaalarmował w środę wieczorem nasz reporter. - Sąsiedzi byli zaniepokojeni tym, że dawno nie widzieli małżeństwa. Strażacy weszli przez okno do mieszkania i znaleźli dwa ciała - przekazał Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl.

Informacje potwierdziła policja. - Po godzinie 21 zadzwonił do nas mężczyzna z informacją, że nie ma z tym państwem kontaktu od jakiegoś czasu. Poprosił o interwencję, udaliśmy się na miejsce w asyście strażaków. Drzwi mieszkania były zamknięte od środka - sprecyzowała Iwona Jurkiewicz z zespołu prasowego komendy stołecznej. Według naszych nieoficjalnych informacji, ofiary to były dyrektor Teatru Polskiego i jego żona.

Dawno nie widziani

Sprawą zajęła się prokuratura. - Z zeznań świadków wynika, iż 81-letni Jerzy Z. oraz 79-letnia Barbara Z. ostatni raz żywi widziani byli w dniu 9 stycznia – mówi Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jak dowiedział się nieoficjalnie nasz reporter, według wstępnych ustaleń śledczych w tragedii "nie stwierdzono udziału osób trzecich". W czwartek potwierdziła to prokuratura. - W trakcie oględzin nie ujawniono śladów wskazujących na udział osób trzecich. Na zwłokach były wyraźne zmiany pośmiertne, wskazujące, iż do zgonu doszło kilka lub kilkanaście dni temu – relacjonuje Nowak. Jak dodał prokurator, mieszkanie było zamknięte od środka

Jak informowaliśmy rozważana jest hipoteza, że jedno z małżonków natknęło się na zwłoki drugiego i dostało zawału. Śledczy na razie tego nie potwierdzają. - Przyczyny śmierci są na obecnym etapie nieustalone. Okoliczności nie wskazują również, aby zdarzenie miało charakter samobójstwa – mówi prokurator.

Sprawę prowadzi prokuratura na Mokotowie. W tej chwili prowadzone jest śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci pary "w bliżej nieustalonym dniu, nie wcześniej niż w dniu 9 stycznia 2016 roku".

Śledczy zlecili też sekcję zwłok, która ustali m.in.: przyczyny śmierci starszego małżeństwa.

kś/ec