Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

"Duma Piaseczna" wystawiona na sprzedaż

Warszawa

fot

Dumą Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej jest parowóz Px48. Wszyscy chcą żeby jeździł, ale nikt nie kwapi się, aby wyłożyć na ten cel pieniądze. Obecny właściciel wystawił parowóz na sprzedaż.

O planach sprzedaży lokomotywy, która jeździła od 1997 roku, poinformował "Kurier Południowy".

Uratować kolej

Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa pod koniec lat dziewięćdziesiątych podupadała coraz bardziej. Aby ją uratować zostało w 1998 roku założone stowarzyszenie, na czele którego stanął Jerzy Chmielewski. - Parowóz Px48 przyjechał do Piaseczna w 1997 roku. W 2005 roku właścicielem parowozu został Jerzy Chmielewski, natomiast jego utrzymaniem zajmowało się Towarzystwo – wyjaśnia Marta Osińska z Piaseczyńsko Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. Parowóz był wykorzystywany jako atrakcja turystyczna i ciągnął wagony do lipca 2010, kiedy to uległ awarii. - Pękł kocioł i nie było funduszy na naprawę. Potrzeba na to 200.000 złotych – mówi Osińska.

Parowóz na sprzedaż

W lutym 2011 zmarł prezes Chmielewski. Jego spadkobiercy postanowili sprzedać uszkodzony parowóz. Jak mówi Osińska nie oferowali oni lokomotywy Towarzystwu. - Chcieliśmy rozmawiać, ale nie otrzymaliśmy żadnej oferty – mówi. Inaczej sytuację przedstawia Adam Danecki, mąż właścicielki Px48. - Wielokrotnie proponowaliśmy Towarzystwu rozmowy na temat parowozu. Z ich strony nie było jednak żadnego odzewu - mówi. Danecki zwraca też uwagę na fakt, iż lokomotywa uległa awarii jeżdżąc dla Piaseczyńsko Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. - Parowóz od lipca 2010 stoi zepsuty. Niestety Towarzystwo nie ma funduszy na naprawę, ani pomysłu co dalej z parowozem – mówi Danecki. – A teraz stoi i niszczeje – ubolewa.

Wszyscy chcą jeździć

Co do jednego wszyscy są zgodni: parowóz powinien jeździć. - Chcemy, aby zabytkowy parowóz Px48, jeździł nadal na trasie dawnej Grójeckiej Kolei Dojazdowej i był wizytówką naszego miasta, powiatu i województwa – mówi Osińska. Takie samo zdanie ma Danecki. Zwraca on jednak uwagę na kwestie finansowe. - My również byśmy chcieli, żeby parowóz jeździł. Jednak wszyscy mówią, że to symbol Piaseczna, a nikt nie chce dać na niego pieniędzy – mówi.

Kolejka piaseczyńska mogłaby wciąż wozić ludzi. Nie ma co do tego wątpliwości Karol Trammer, ekspert kolejowy. – W Polsce niesłusznie odchodzi się od kolei wąskotorowych. Mogą one wciąż dowozić ludzi, a w weekendy stanowić atrakcję turystyczną – mówi. Za Piasecznem autobusy jadą wzdłuż torów, a pociągi mogłyby je z powodzeniem zastąpić – zauważa.

Szanse na rozwój kolejki Osińska upatruje w zawiązanym porozumieniu gmin. - Gminy, przez teren których przebiega trasa kolejki podpisały porozumienie o przejęciu jej od PKP. Gminy stały by się właścicielem kolejki, dzięki czemu było by więcej pieniędzy na utrzymanie infrastruktury i taboru – mówi Osińska. - Teraz czekamy na odpowiedź PKP – dodaje.

Być może wtedy znajdą się pieniądze na kupno parowozu, który był juz dwukrotnie wystawiany na portalu aukcyjnym.

wp