Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Drogowcy chcą odcinkowego pomiaru prędkości. Wytypowali dwa miejsca

Warszawa

TVN24Materiał TVN24 o pomiarze prędkości

Będzie można jeździć szybciej, ale w zamian powstanie odcinkowy pomiar prędkości. I to w centrum miasta. To nowy pomysł drogowców. Powstał po prawie dwuletnim badaniu prędkości w całej stolicy. Wynika z niego, że kierowcy jeżdżą tak szybko, że ponad 200 tysięcy rocznie straciłoby prawo jazdy od ręki. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Na ulicach Warszawy można zauważyć kamery, które rejestrują prędkość przejeżdżających samochodów. Drogowcy przez prawie dwa lata sprawdzali, jak szybko kierowcy jeżdżą po mieście. W stu punktach rozstawili specjalny sprzęt do badania prędkości.

- Rocznie 220 tysięcy kierowców traciłoby prawo jazdy, właśnie przez prędkość – twierdzi Karolina Gałecka rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich.

O 130 km/h za dużo

I tak, przez prawie dwa lata, powstała mapa. ZDM oznaczył tam ciemniejszym kolorem miejsca, gdzie więcej kierowców łamało przepisy. W wielu prawie każdy, w pięciu - wszyscy kierowcy jechali szybciej niż można.

Rekordzista na 50-tce pędził 180 km/h, na moście Poniatowskiego. Z mapą drogowcy poszli do inspektorów od fotoradarów i proszą o zamontowanie odcinkowego pomiaru prędkości. - Przedstawiliśmy dane i oczekujemy, że oprócz zmian organizacji ruchu, które wprowadzamy, będzie kontrola – mówi Karolina Gałecka.

Drogowcy chcą, żeby inspekcja całą dobę mierzyła prędkość kierowcom przynajmniej na dwóch odcinkach: w tunelu Wisłostrady i na moście Poniatowskiego.

Miejsca wytypowane przez drogowców
ZDM

Eksperci: kierowcy czują się zagrożeni

- Lokalizacja, na moście Poniatowskiego została wstępnie przeanalizowana, wpisana na listę miejsc niebezpiecznych – potwierdza Wojciech Król, z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Odcinkowy pomiar w centrum Warszawy nie jest jednak przesądzony. W ITD leży już dwa tysiące wniosków z całego kraju o zainstalowanie rejestratorów prędkości. Inspekcja wybierze tylko część, o ile dostanie pieniądze z Unii.

- Dopiero po uzyskaniu dofinansowania, będziemy prowadzić kolejne analizy tych wniosków – dodaje Król. Zdaniem ekspertów wielu kierowców jeździ szybciej niż można, bo nie czuje zagrożenia. - Na drogach dwupasmowych, gdzie jest w miarę bezpiecznie, te ograniczenia są zbyt drastyczne i to powoduje, że kierowcy się do tego nie stosują - zauważa Mariusz Podkalicki z Akademii Bezpiecznej Jazdy.

50-tka to fikcja

Miasto stawia jednak warunek. W tunelu będzie można jechać 70-tką, ale dopiero, gdy inspekcja zamontuje odcinkowy pomiar prędkości. - Jeżeli tego nie będzie, to rzeczywiście kierowcy nie będą jeździć 90 kilometrów, tak jak teraz, tylko będą jeździć 120 kilometrów na godzinę i wylejemy dziecko z kąpielą – mówi Karolina Gałecka. 50-tka na wylotówce z Warszawy do Piaseczna to też fikcja. Drogowcy już postawili nowe znaki, z ograniczeniem do 60-tki. - Zdarzenia drogowe, które wystąpią będą bardziej tragiczne, ale drogi są też po to i regulacje prawne są po to, żeby ruch był w miarę płynny – zauważa z kolei Radosław Kobryś z Komendy Głównej Policji. Drogowcy nadal sprawdzają prędkość samochodów i ustalają, gdzie kierowcy mają jeździć wolno.

W Polsce odcinkowy pomiar prędkości działa przede wszystkim na drogach poza dużymi miastami:

Odcinkowy pomiar prędkości w Polsce
Maria Samczuk / PAP

Łukasz Wieczorek, TVN24