Drogo za śmieci w Warszawie, ale w Krakowie zapłacą więcej

Warszawa

tvnwarszawa.plZestawienie cen

Mieszkańcy Gdańska i Wrocławia zapłacą za wywóz śmieci mniej, niż warszawiacy. Tym ostatnim pozostaje tylko cieszyć się, że… nie mieszkają w Krakowie, gdzie prawdopodobnie będzie jeszcze drożej. Porównaliśmy nowe stawki śmieciowe w czterech dużych miastach Polski.

Nowe opłaty za wywóz śmieci, które uchwaliła w ubiegły czwartek Rada Warszawy, oburzyły wielu mieszkańców stolicy. Postanowiliśmy porównać wysokość opłat dla trzech hipotetycznych gospodarstw rodzinnych: małżeństwa z dzieckiem w 50-metrowym mieszkaniu, pary zajmującej 30-metrowy lokal i samotnej osoby zamieszkującej dom jednorodzinny o powierzchni 120 metrów kwadratowych. Uwzględnialiśmy ceny za odpady posegregowane.

We Wrocławiu i Gdańsku zapłacą od metra

Gdańska rada miasta zdecydowała, że opłaty za wywóz śmieci będą liczone według powierzchni mieszkania. Metr kwadratowy lokalu jest równy miesięcznej opłacie w wysokości 0,66 groszy. Ale jeśli ma więcej niż 110 m kw, za każdy rozpoczęty metr powyżej trzeba będzie dopłacić 5 groszy. I tak 3-osobowa rodzina w 50-metrowym mieszkaniu zapłaci 33 zł, dwójka zamieszkująca 30-metrowy lokal 19,80 zł, a samotna osoba w 120-metrowym domu 80,6 zł.

Powierzchnia lokalu będzie decydująca także dla opłat za wywóz śmieci we Wrocławiu. W stolicy Dolnego Śląska za każdy metr kwadratowy powierzchni mieszkania zapłacą 0,85 groszy. Jednak jeśli na jednego mieszkańca przypadnie więcej niż 27 m kw, rachunek wyniesie 19 zł. Dla przyjętych przez nas trzech przykładowych rodzin opłaty przedstawiają się następująco: 42,5 zł, 25,5 zł i 19 zł.

Kraków droższy od Warszawy

Kraków o wysokości opłat zdecyduje dopiero w środę. Projekt uchwały, który ujawniły lokalne media, zakłada uzależnienie stawek od liczby mieszkańców, podobnie jak w stolicy. 3-osobowa rodzina ma płacić 55 zł, 2-osobowa 42, a jedna osoba - 32 zł.

Jak na tym tle wypada Warszawa? Nasza hipotetyczna trójka zapłaci 48 zł (drożej jest tylko w Krakowie), para 37 zł (tu też droższa jest tylko stolica Małopolski), a samotna osoba w domu jednorodzinnym aż 89 zł (z porównywanych miast tylko Gdańsk zbliża się do tak wysokiej stawki – 80,60 zł).

Warszawscy radni jedyni zdecydowali się wyróżnić kategorię domu jednorodzinnego. Ta decyzja wzbudziła sprzeciw opozycji, a przede wszystkim mieszkańców tych części miasta, gdzie dominuje ten rodzaj zabudowy np. w Wawrze.

Samotni produkują więcej śmieci?

Ratusz tłumaczył swoja decyzję ekspertyzami, z których miało wynikać, że w zabudowie jednorodzinnej, w przeliczeniu na osobę, ilość wytwarzanych odpadów jest wyższa, niż w blokach średnio o 50 procent. Ponadto koszty wywozu w przypadku domów jednorodzinnych są znacznie wyższe.

Urzędnicy brali także pod uwagę wyniki badań pokazujących, że człowiek mieszkający samotnie produkuje co najmniej 20-25 proc. więcej odpadów, niż osoba w gospodarstwie 2- lub 3-osobowym.

Ratusz ustalił stawki na podstawie oficjalnej liczby zameldowanych (1 mln 750 tys.), choć według władz miasta w stolicy może mieszkać nawet o 750 tys. więcej osób.

PiS i niezależni byli przeciw

Za uchwaleniem nowych opłat za odbiór odpadów komunalnych głosowało 32 radnych, przeciw było 27, nikt się nie wstrzymał. Uchwała przeszła głosami Platformy Obywatelskiej, przy sprzeciwie reprezentantów Prawa i Sprawiedliwości, klubu SLD i dwóch radnych niezależnych.

bako/ec