Do Doliny Służewieckiej "dotarła złota piła antyministra"

Warszawa

Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Drzewa przy Bacha | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

Mieszkańcy Mokotowa zaalarmowali nas, że w Dolinie Służewieckiej odbywa się wycinka drzew.

"Od samego rana trwa wycinka drzew nad Doliną Służewiecką. Dzieje się to na wysokości budynków ul. Bacha 12 i 14 osiedla. Wycięto dużo starych drzew. Na wielu z nich znajdowały się dziuple i domki lęgowe dla ptaków" - napisała na Kontakt 24 Alicja.

Na miejsce pojechał nasz reporter. - Na pewno wycięto dwa duże drzewa, ich średnica mogła wynosić nawet półtora metra. Dodatkowo zniknęło kilkanaście mniejszych. A wszystko w ładnym, przyjemnym parku, gdzie spacerują rodzice z dziećmi - relacjonuje Lech Marcinczak.

Sygnały dotarły również do urzędu dzielnicy Mokotów. Piotr Pałka podaje, że drzewa rosły na dwóch prywatnych działkach w Dolinie Służewieckiej. - Właściciel może je usuwać bez pozwolenia zgodnie ze znowelizowaną ostatnio ustawą – twierdzi urzędnik.

Ale zastrzega, że dzielnica przyjrzy się sprawie. – Zgłosiliśmy sprawę na policję i straż miejską, ponieważ istnieje prawdopodobieństwo, że występowały tam budki lęgowe. Jeżeli to prawda, wycinka była wykroczeniem – podsumowuje.

Drzewa przy Bacha
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

kz/b