Długa kolejka do szpitala. Najbliższy termin: za 2 lata

Warszawa

warszawa@tvn.plOgłoszenie w szpitalu na Szaserów

Nawet dwa lata muszą czekać pacjenci, którzy chcą zapisać się do Kliniki Neurochirurgii szpitala przy Szaserów. Władze szpitala rozkładają ręce i tłumaczą, że Narodowy Fundusz Zdrowia płaci tylko za określoną liczbę usług. NFZ natomiast odsyła chorych do innych placówek.

Informację o niepokojącej sytuacji w Wojskowym Instytucie Medycznym dostaliśmy na warszawa@tvn.pl od jednego z pacjentów. Przysłał nam też zdjęcie wiszącego w szpitalu ogłoszenia. Jak napisano:

"W związku z bliskim wykorzystaniem kontraktu oraz niepłaceniem przez Narodowy Fundusz Zdrowia za nadwykonania informujemy, że jesteśmy zmuszeni ograniczyć przyjęcia do Kliniki Neurochirurgii.

Obecnie zapisy na kolejkę oczekujących na leczenie szpitalne przypadają na drugą połowę 2014 roku".

Są już chętni na 2014 rok

Długą kolejkę potwierdza rzecznik prasowy placówki.

- Rzeczywiście, jest ogromne zainteresowanie. Pacjenci chcą się u nas leczyć, z czego jesteśmy dumni. Z drugiej strony powoduje to nadwykonania (przekroczenie liczby usług, za które płaci szpitalowi NFZ - red.). W całym szpitalu mamy już nadwykonania na sumę 40 mln zł, a w samej Klinice Neurochirurgii na 150 tys. zł. Problem polega na tym, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie chce nam za nie płacić, tłumacząc się brakiem pieniędzy - wyjaśnia dr Piotr Dąbrowiecki.

Pierwszeństwo mają zawsze przypadki nagłe, ludzie, których życie jest zagrożone. Do kolejki trafiają pacjenci ze schorzeniami, które, w ocenie lekarzy, nie wymagają natychmiastowej operacji.

- Operacja ratująca życie, sprawia, że operacja planowana przesuwa się na następny termin, ta zaplanowana na jutro przesuwa się na pojutrze i tak kolejka się wydłuża - opisuje rzecznik.

Jak dodaje, mimo odległego terminu, na drugą połowę 2014 zapisało się ponad 250 osób.

NFZ: Płacimy zgodnie z umowąNarodowy Fundusz Zdrowia przekonuje, że finansuje świadczenia zgodnie z umową podpisaną ze szpitalem.

- Jednocześnie, zgodnie z obowiązującymi zasadami, w pierwszej kolejności finansowane są procedury ratujące życie, udzielane w trybie nagłym - tłumaczy Agnieszka Gołąbek, rzeczniczka warszawskiego oddziału NFZ i dodaje, że na te świadczenia nie obowiązują żadne limity, a płatności realizowane są co miesiąc.

- Pozostałe świadczenia, które według oceny świadczeniodawcy mogą być udzielone w trybie planowym, powinny być realizowane w kolejności zgłoszeń, zgodnie z prowadzoną przez świadczeniodawcę kolejką osób oczekujących na udzielenie świadczenia. Tym samym prowadzenie zapisów pacjentów w kolejkę osób oczekujących jest postępowaniem zgodnym z obowiązującym stanem prawnym - zauważa rzeczniczka.

Szybciej? Gdzie indziej

Gołąbek przypomina, że pacjentom, którzy nie chcą nie czekać na wizytę do 2014 r. pozostają inne placówki. Informację o nich można zdobyć, dzwoniąc do NFZ (tel. 22 582 84 40) lub bezpośrednio do szpitali prowadzących oddziały neurochirurgii. Ich pełny wykaz znajduje się na stronie NFZ.

bako/mz