Dla zabytków czy na imprezy? Tak ma wyglądać Pomarańczarnia

Warszawa

Projekt koncepcyjny zadaszenia Starej Pomarańczarni

Łazienki Królewskie chcą zadaszyć dziedziniec Starej Pomarańczarni. - To niszczenie tego zabytku - twierdzą przeciwnicy inwestycji. Dyrekcja parku czeka na wytyczne stołecznego konserwatora zabytków.

O tym, że nowe władze parku planują podobną inwestycję mówi się od dawna. Od pół roku trwa konfilkt wokół pomysłu. Portal tvnwarszawa.pl jako pierwszy dotarł do projektu kontrowersyjnego zadaszenia. To lekka, ażurowa kontrukcja, która zmienia dziedzieniec w dużą, przeszkloną salę.

Według dyrekcji Łazienek, zabudowa dziedzińca jest niezbędna, by eksponować kolekcję XIX- i XX-wiecznych rzeźb.

- Mamy 1555 eksponatów, które obecnie znajdują się w skrzydle zachodnim Starej Pomarańczarni na parterze i pierwszym piętrze, w tymczasowych magazynach - wyjaśnia Hanna Migdalska, wicedyrektor Łazienek ds. inwestycyjnych.

Jak dodaje, na dziedzińcu będzie można również przechowywać duże palmy, które obecnie znajdują się w Oranżerii.

"To niszczenie zabytku"

W środę do tego pomysłu dyrekcja próbowała przekonać stołecznego konserwatora zabytków.

- Przedstawiliśmy prezentację, a nie gotowy projekt przebudowy. Chcemy najpierw uzyskać wytyczne od konserwatora - podkreśla Migdalska.

Jak plany parku ocenia konserwator, dowiemy się za kilka tygodni.

Zabytki czy imprezy?

Wiadomo już natomiast, że nie zyskały one uznania obrońców stołecznych zabytków. W czasie dyskusji nad projektem przebudowy protestowali oni pod oknami konserwatora.

- Projekt tego zadaszenia pokrytego metalem i szkłem jest okropny. Zresztą co by tam nie powstało, to będzie zawsze niszczenie zabytku - uważa Janusz Sujecki z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy.

- Eksponowanie sztuki swoją drogą, ale dzięki zadaszeniu dziedzińca powstanie sala bankietowa na 900 osób i to o zarabianie pieniędzy chodzi w tym wszystkim - przekonuje obrońca zabytków.

Projekt koncepcyjny zadaszenia Starej Pomarańczarni
| Muzeum Łazienki Królewskie

"Nie naruszymy zabytkowej konstrukcji"

Zarzuty o komercjalizacji obiektu odpiera dyrekcja. - Plany konserwacji i modernizacji nie naruszają zabytkowej konstrukcji budynku. Chcemy zrobić m.in. wymianę instalacji elektrycznej i centralnego ogrzewania czy dostosować obiekt do wymagań straży pożarnej - argumentuje wicedyrektor Migdalska.

Sujecki już teraz zapowiada, że jeżeli wytyczne dla inwestycji zostaną wydane, to obrońcy zabytków będą domagać się dymisji stołecznego konserwatora zabytków.

Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl
Stara Pomarańczarnia | Marcin Gula /tvnwarszawa.pl

bf/b/roody