Dekomunizacja ulic dotknie ponad 30 tysięcy osób. Co z dokumentami?

Warszawa

archiwum TVNWojewoda zmienił nazwy 47 ulic

30 069 tysięcy - tyle osób jest zameldowanych przy 47 ulicach, których nazwy zmienił wojewoda mazowiecki. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że nie muszą zmieniać dokumentów do czasu, aż same stracą ważność.

Decyzja Zdzisława Sipiery o zmianie nazwy ulic weszła w życie z chwilą jej ogłoszenia. A zatem, jeśli przykładowy Kowalski mieszkał przy alei Armii Ludowej, obecnie mieszka już przy alei Lecha Kaczyńskiego. Na zmianę nie ma wpływu nawet fakt, że radni miasta (głosami Platformy Obywatelskiej) zaskarżyli decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Liczą koszty zmian

Urzędnicy wciąż liczą koszty zmian. Potrzebne będą nowe tabliczki z nazwami, ale też na przykład nowe rozkłady jazdy.

- Zarząd Dróg Miejskich szacuje wydatki na około 500 tysięcy złotych, Zarząd Transportu Miejskiego na 160 tysięcy. To bardzo wstępne szacunki, ale do tego dojdą też koszty wspólnot i spółdzielni, które będą musiały wymienić na przykład tabliczki na budynkach - poinformował tvnwarszawa.pl rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk.

Ilu mieszkańców dotykają zmiany? Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza powiedziała nam, że przy 47 zmienionych ulicach zameldowanych jest dokładnie 30 069 osób. Zapewne wielu z nich zadaje sobie pytanie - co z dokumentami: dowodem osobistym czy prawem jazdy.

Wątpliwości rozwiało we wtorek Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. W wydanym oświadczeniu jego urzędnicy poinformowali, że zmiany nie będą wymagały od mieszkańców zmian dokumentów.

Problem dokumentów rozwiązany

"Dokumentów będzie można używać tak długo, aż stracą swoją ważność. "Dodatkowo pisma oraz postępowania sądowe i administracyjne w sprawach dotyczących ujawnienia w księgach wieczystych zmiany nazwy ulicy oraz uwzględnienia w rejestrach, ewidencjach i dokumentach urzędowych zmian są wolne od opłat" - poinformował resort.

Zmian nazw ulic jest efektem ustawy o zakazie propagowania komunizmu i innych ustrojów totalitarnych. Ta weszła w życie 2 września ubiegłego roku. Samorządowcy mieli rok na to, by samodzielnie dokonać zmian. W Warszawie przeprowadzono w tej sprawie konsultacje społeczne, które pokazały, że mieszkańcy są wobec zmian sceptyczni. Ostatecznie stołeczni radni zmienili samodzielnie ledwie sześć nazw.

Wojewoda Sipiera, na mocy zarządzenia, przemianował 47 ulic. W tym między innymi wspomnianą alei Armii Ludowej na Lecha Kaczyńskiego, Dąbrowszczaków na Borysa Sawinkowa czy Wincentego Rzymowskiego na Przemysława Gintrowskiego.

ZOBACZ PEŁNĄ LISTĘ

Jaki: uważam, że to bardzo dobre decyzjeTVN24
wideo 2/5

kw/PAP/b