Darmowe bilety na Euro dla radnych. "Paranoja jakaś"

Warszawa

Radny Andrzej Golimont nie zamierza skorzystać z darmowego biletu - fot. TVN Wraszawa

60 vipowskich wejściówek na mecze Euro 2012 w Warszawie mają do dyspozycji stołeczni radni. - Ratusz wpadł na pomysł prezentu - komentuje na swoim profilu na Facebooku jeden z nich, Andrzej Golimont. W internetowych losowaniach o bilety ubiegało się ponad 12 milionów osób.

- W czasie gdy cały Naród zabija się o bilety na Euro ktoś w stołecznym Ratuszu wpadł na pomysł zrobienia radnym prezentu. Należy tylko wypełnić odpowiedni druczek i bezpłatne bilety są do dyspozycji radnego napisał radny Golimont. - Paranoja jakaś! Uprzejmie oświadczam, że prezenty to ja przyjmuję od św. Mikołaja, a nie samorządu. Mam nadzieję, że moi PT Koleżanki i Koledzy Radni zrobią tak samo - zadeklarował.

350 biletów dla ratusza

60 wejściówek dla radnych to część puli, którą Warszawa jako jedno z miast gospodarzy Euro dostała za darmo od UEFA. – Składa się na nią po 50 biletów VIP i po 20 biletów High VIP na każdy z 5 meczów na Stadionie Narodowym. Razem daje to 350 wejściówek – wyjaśniła w rozmowie z tvnwarszawa.pl Marta Brzegowa z biura prasowego stołecznego ratusza.

- Każdy radny może wybrać jeden mecz, który chce obejrzeć, i dostanie na niego imienny bilet w sektorze VIP – dodała Brzegowa. Ponieważ wejściówka będzie przypisana konkretnej osobie, radny, który nie skorzysta z miejsca na stadionie, nie będzie mógł odstąpić go innej osobie.

- Bilety z darmowej puli zostały przyznane radnym ze względu na ich pracę przy organizacji turnieju, np. w podkomisjach – tłumaczyła Brzegowa. Jak poinformowała, reszta z 350 vipowskich wejściówek jest przeznaczona na cele reprezentacyjne, np. dla gości z ambasad.

"Bo taka jest umowa"

Możliwość darmowego skorzystania z jednego imiennego miejsca VIP na stadionie podczas jednego z pięciu meczów rozgrywanych na Stadionie Narodowym to efekt zapisu w umowie między miastem a organizatorem mistrzostw - "UEFA Euro 2012 - Wytyczne Marketingowe".

Oprócz darmowych biletów od UEFA miasto dysponuje pulą 1500 wejściówek, które kupiło od federacji. - Są przeznaczone dla pracowników 30 biur i instytucji, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych – tłumaczyła Brzegowa. Jednak osoby, które zechcą z nich skorzystać, będą musiały je od miasta odkupić. – Z tej puli mogą również skorzystać radni, jeśli zechcą wykupić wejściówkę dla osoby towarzyszącej – dodała Brzegowa.

"To typowy przywilej władzy"

Szefowie klubów w radzie miasta deklarują, że biletów nie chcą.

- To bardzo cenne dobro. Przyjmowanie go w trybie ekstraordynaryjnym wygląda nieco głupio - przyznała w rozmowie z "GS" Jarosław Szostakowski, szef PO w radzie miasta.

- Sam nie pójdę a podarować jakiemuś domowi dziecka nie mogę, bo jest imienny. To typowy przywilej władzy, którego nie chcę - mówi lider PiS w radzie, Maciej Wąsik.

Kibic potrzebuje szczęścia i... członkostwa w klubie

Do rozdysponowania wśród polskich kibiców UEFA przeznaczyła 27 tys. biletów na mecze finałów Euro 2012. Mogli się o nie strać, rejestrując się do udziału w specjalnych losowaniach na specjalnych portalach sprzedażowych uruchomionych przez UEFA. Zrobiło tak ponad 12 mln osób.

Ostatnie losowanie trwa od poniedziałku. Okazało się jednak, że o bilety mogą aplikować tylko członkowie Klubu Kibica RP, wymyślonego przez PZPN. Wejściówki na warszawskie mecze kosztują od 180 do 1080 zł.

js/mz