Dariusz K. wróci do więzienia. Decyzja sądu jest ostateczna

Warszawa

archiwum TVN24Sprawa Dariusza K.

Znany muzyk i celebryta wróci do zakładu karnego. Jego obrońcy wnosili o odroczenie wykonania kary sześciu lat więzienia za zabicie na pasach 63-letniej pieszej, ale sąd się nie zgodził. Ta decyzja jest już prawomocna.

Do tragicznego wypadku doszło w lipcu 2014 roku. Dariusz K., znany muzyk i celebryta jechał aleją KEN za kierownicą BMW. Na skrzyżowanie z Dzwonniczą wjechał przy czerwonym świetle, na dodatek przekraczając o ponad 30 km/h dozwoloną prędkość. Śmiertelnie potrącił pieszą na pasach.

Badania wykazały w jego organizmie ślady kokainy. Ostatecznie jednak po przesłuchaniu biegłych toksykologów sąd przyjął, że K. nie był pod wpływem narkotyku.

Za śmiertelny wypadek został w 2016 roku skazany na sześć lat więzienia i 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów. W 2017 roku wyrok został utrzymany w drugiej instancji.

Pod opieką lekarską

Ten wyrok jest prawomocny blisko 11 miesięcy. Od blisko 16 miesięcy muzyk pozostaje jednak na wolności. Sąd zwolnił go z aresztu w listopadzie 2016 roku, czyli po orzeczeniu w pierwszej instancji. Za kratami aresztu tymczasowe spędził do tego momentu dwa lata, cztery miesiące i pięć dni. Do odsiadki pozostały więc trzy lata i prawie osiem miesięcy.

Dariusz K. prosił sąd o odroczenie kary. Powoływał się na kłopoty zdrowotne. Sąd powołał biegłych, by ocenili, czy stan zdrowia skazanego pozwala mu na odbycie kary. I biegli nie mieli zastrzeżeń. - Mając na uwadze wnioski wypływające z opinii biegłych sąd doszedł do przekonania, iż wniosek obrońcy o odroczenie skazanemu Dariuszowi K. wykonania kary pozbawienia wolności nie zasługuje na uwzględnienie. Nie ulega wątpliwości, że z treści opinii lekarskich jednoznacznie wynika, że stan zdrowia skazanego umożliwia odbywanie przez niego kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym, gdzie skazany winien kontynuować dotychczasowe leczenie farmakologiczne, a także znajdować się pod opieką lekarską – poinformowała tvnwarszawa.pl sekcja prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie.

Takie było uzasadnienie postanowienia sądu pierwszej instancji wydane 28 listopada 2017 roku.

Obrona złożyła zażalenie na tę decyzję. W piątek, 2 marca sprawą zajął się sąd odwoławczy. Nie znalazł jednak powodów, by zmienić listopadowe postanowienie.

Będzie mógł się starać

- Droga odwoławcza została wyczerpana – przyznaje mec. Marcin Kondracki, obrońca Dariusza K. Na razie nie wiadomo, kiedy muzyk będzie musiał stawić się w zakładzie karnym.

Akta jego sprawy trafią teraz do sądu pierwszej instancji, a ten prześle je do dyrektora więzienia z wnioskiem o wykonanie kary wobec skazanego. Od tego momentu Dariusz K. może spodziewać się wezwania.

Kiedy odbędzie połowę kary, czyli trzy lata (do których brakuje niespełna ośmiu miesięcy), będzie mógł się starać o warunkowe, przedterminowe zwolnienie. Ma bardzo dużą szansę, ponieważ do tej pory miał nienaganną opinię w areszcie.

Wyrok w sprawie Dariusza K.TVN24
wideo 2/5

Piotr Machajski