Czym leczyła się Warszawa 100 lat temu? Nalewki tylko na receptę

Warszawa

Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.plNalewki sprzed lat

- Nalewka chinowa, nalewka z arniki, nalewka z korzenia goryczki, waleriany, czy z kłącza tataraku - to najpopularniejsze nalewki, jakie przygotowywali warszawscy aptekarze z przełomu XIX i XX wieku. Kamera tvnwarszawa.pl wybrała się do Muzeum Farmacji, by poznać tajemnice stołecznych aptekarzy sprzed 100 lat.

Piwnice apteczne Warszawy kiedyś pełne były butelek wypełnionych nalewkami. Niektóre przetrwały do dziś i można je teraz oglądać (bo spróbować już nie) w Muzeum Farmacji przy ul. Piwnej. Część pamięta nawet początek XX wieku. Wtedy to stołeczni aptekarze przygotowywali nalewki lecznicze, by potem je sprzedawać.

Nalewka dobra na serce

- Wydawane były z przepisu lekarza. W aptece posługiwano się nalewkami gorzkimi, nalewką z arniki, nalewką z korzenia waleriany, nalewką chinową, nalewką z korzenia gorczyki, czy z kłącza tataraku – opowiada Iwona Arabas z Muzeum Farmacji i dodaje, że alkohole stosowane były jako lekarstwa nasercowe, jako lekarstwo na przewód pokarmowy, czy środek bakteriobójczy do płukania gardła.

Każdy liczący się warszawski aptekarz recepturę najlepszych nalewek spisywał w odpowiednim notesie. - Były to bardzo typowe manuały apteczne. Są to rękopiśmienne zapiski aptekarzy. Było to i jest bardzo popularne. Farmaceuci i aptekarze mają własne notatniki, w których są najcenniejsze przepisy. Takie manuały apteczne z XIX i XX wieku mamy u nas w muzeum – mówi Arabas i zdradza jedną z takich receptur.

- Bardzo typowa nalewką apteczna używaną już w XIX wieku, a możliwe, że i przydatną dziś mogłaby być nalewka gorzka, która może pomóc przy prostych niedomaganiach żołądkowych – mówi Arabas.

Należy użyć do niej: korzenia goryczki, liście bobrka oraz owocnie pomarańczy.

ZOBACZ Z CZEGO ROBIONO NALEWKI PONAD 100 LAT TEMU (RECEPTURA Z XIX WIEKU):

Przepis na nalewkę
Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Najpopularniejsze nalewki
Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Bartosz Andrejuk /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Bartosz Andrejuk /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl
Muzeum Farmacji | Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl

Przed wojną większość aptek mieściła się w centrum Warszawy. - Nie było popularne, żeby w odległych dzielnicach też otwierano apteki - mówi Arabas i zaznacza, że mimo, że niewiele z tych miejsc przetrwało wojnę to jednak co jakiś czas zbiory Muzeum Farmacji się powiększają. Warszawscy aptekarze i farmaceuci traktują muzeum jak miejsce, gdzie przekazują swoje pamiątki.

Podstawą zbiorów są meble apteczne. Muzeum posiada komplet najstarszych warszawskich mebli aptecznych pochodzących z przełomu XVIII i XIX wieku. Były one wyposażeniem nieistniejącej już apteki działającej od 1835 r. w kamienicy przy placu Trzech Krzyży.

Do najstarszych eksponatów należą apteczne naczynia pochodzące z badań archeologicznych apteki działającej od 1602 r. przy Zamku Królewskim. W muzeum jest również kolekcja zabytków związanych z farmacją japońską. Prawdopodobnie jedyna na świecie taka wystawa: "Apteczki i leki japońskich wędrownych aptekarzy"

lata