Czyje szczątki odnaleziono na "Łączce"? IPN odpowie w czwartek

Warszawa

Katarzyna Hołopiak /IPNIPN prowadzi badania od zeszłego roku

Zakończył się kolejny etap poszukiwania szczątków ofiar terroru komunistycznego na Powązkach. Nazwiska zidentyfikowanych IPN poda w czwartek podczas konferencji prasowej. - Mogę zapewnić, że będą to nazwiska, które znamy - podaje w rozmowie z tvnwarszawa.pl historyk IPN, dr hab. Krzysztof Szwagrzyk.

Środowa "Rzeczpospolita" informuje, że wśród odnalezionych ofiar nie ma znanych dowódców podziemia m.in. rotmistrza Witold Pilecki oraz gen. Emila Fieldorfa, ps. Nil.

- Wszelkie informacje, które pojawiają się w mediach na temat odnalezienia rotm. Pileckiego i gen. Fieldorfa, to zwykła dziennikarska zgadywanka - komentuje w rozmowie z tvnwarszawa.pl historyk IPN, dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, kierujący poszukiwaniami miejsc pochówku ofiar komunizmu.

Jak dodaje, tożsamość kolejnych ofiar, których Instytut Pamięci Narodowej poszukiwał na cmentarzu na Powązkach poznamy w czwartek podczas konferencji prasowej. – Mogę zapewnić, że będą to nazwiska, które znamy, ale nic więcej nie powiem – ucina.

Szczątki 200 ofiar

Drugi etap prac ekshumacyjnych rozpoczął się 13 maja.

- Chcemy odnaleźć pozostałe szczątki około 200 ofiar komunizmu – zapowiadał wówczas Szwagrzyk.

W ciągu mniej więcej czterech tygodni przeszukany został obszar, który nie był badany latem ubiegłego roku. Chodzi o dawne pole więzienne, na którym w latach 1948-1956 pochowano kilkuset więźniów z okresu stalinowskiego.

IPN prowadzi identyfikację we współpracy z Pomorskim Uniwersytetem Medycznym, a także z Zakładem Medycyny Sądowej we Wrocławiu i Instytutem Ekspertyz Sądowych z Krakowa. Ekspertom udało się ustalić tożsamość m.in. ppłk. Stanisława Kasznicy, ostatniego dowódcy Narodowych Sił Zbrojnych uczestnika wojny obronnej 1939 r. i Powstania Warszawskiego.

– Obecnie udało nam się zidentyfikować większą grupę ekshumowanych na Łączce (część Powązek - red.) szczątków i podanych zostanie więcej nazwisk niż w czasie poprzednich konferencji prasowych. Powodem tego jest m.in. cały czas powiększająca się baza osób, najbliższych członków rodzin ofiar, które przekazują materiał genetyczny niezbędny do identyfikacji – powiedział "Rz" Andrzej Ossowski z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zamordowani przez UB

Badacze IPN posiadają próbki niezbędne do identyfikacji najbardziej rozpoznawalnych nazwisk, m.in.: Fieldorfa, Pileckiego, Dekutowskiego, Cieplińskiego i Lazarowicza.

Do tej pory na terenie tzw. Łączki Cmentarza Wojskowego na Powązkach odnaleziono szczątki 117 osób, z których siedem zidentyfikowano. Ekshumacje w lipcu i sierpniu 2012 r. IPN prowadził wspólnie m.in. z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Poszukiwania te mają na celu nie tylko odnalezienie szczątków ofiar terroru komunistycznego, ale także - po latach milczenia w PRL o tragicznym losie przeciwników komunizmu zamordowanych w latach 40. i 50. przez UB - ich godne upamiętnienie.

Ofiarami byli żołnierze, których komunistyczne władze, za opór wobec sowietyzacji Polski, skazały na kary śmierci. Po brutalnych przesłuchaniach i egzekucjach, które odbywały się w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, ich zwłoki ukrywano na warszawskich Powązkach. Wiele z odnalezionych przez specjalistów szkieletów nosi ślady egzekucji tzw. metodą katyńską - strzałem w potylicę z bliskiej odległości. Część z nich ma obrażenia, które wskazują na to, że przed rozstrzelaniem funkcjonariusze UB bili lub torturowali swoje ofiary.

Ofiary terroru komunistycznego były chowane w wąskich i płytkich grobach zbiorowych. Niektórych zamordowanych więźniów grzebano w mundurach niemieckich, co miało ośmieszyć i poniżyć ofiary.

Nie popełnić błędu poprzedników

W latach 1948-1956 pochowano na warszawskich Powązkach kilkaset osób zamordowanych przez UB. Wśród poszukiwanych są bohaterowie Polskiego Państwa Podziemnego, powstańcy warszawscy i żołnierze powojennego podziemia niepodległościowego, m.in. takie legendarne postaci jak gen. August Emil Fieldorf Nil, rtm. Witold Pilecki, mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" i ppłk Łukasz Ciepliński - przywódca Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Prace archeologiczno-ekshumacyjne na warszawskich Powązkach odbywają się w ramach ogólnopolskiego projektu badawczego Poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944-1956. Jest on efektem deklaracji z 2011 r. przyjętej m.in. przez IPN z okazji Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych. Głosi ona, że przyszłe pokolenia mogą powtórzyć błędy swoich poprzedników, jeżeli ofiary totalitaryzmów nie będą dostatecznie upamiętnione.

TAK WYGLĄDAŁY PRACE EKSHUMACYJNE NA POWĄZKACH W ZESZŁYM ROKU:

Ekshumacje na Powązkach
Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl

par/mz/ec