Czereśniak wyjaśnia pasażerom

Warszawa

| Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Tulcachfot TVN Warszawa

Zamykanie drzwi przed nosem pasażera to nie wynik chamstwa motorniczego, tylko braku czasu. Za stadne pojawianie się tramwajów na przystankach najczęściej odpowiadają kierowcy samochodów i pasażerowie tramwajów. A motorniczy nie włącza ogrzewania w tramwajach, bo go nie ma. Tak przynajmniej przekonuje Pirat Tramwajowy.

Pirat Tramwajowy, bo tak przedstawia się autor strony czeresniak.friko.pl, jest jednym z warszawskich motorniczych. Na podstwie swojego doświadczenia wyjaśnia dlaczego pewne zachowania pracowników Tramwajów Warszawskich mogą wydawać się chamskie, choć wynikają po prostu z obowiązujących procedur. Oto subiektywny przegląd najciekawszych tłumaczeń.

Dlaczego zamykam drzwi przed nosem?

Pasażerom może się wydawać, że zabranie kogoś dobiegającego to tylko kwestia kilku sekund.(...)W praktyce są przystanki, na których można poczekać na pasażera nawet dłuższą chwilę a są takie, na których nie można zaczekać nawet kilku sekund. Te drugie usytuowane są głównie przed skrzyżowaniami z sygnalizacją świetlną, gdzie wspomnianych kilku sekund może zabraknąć motorniczemu na to, żeby zdążyć ruszyć z przystanku przed zmianą świateł.(...)

Dlaczego stoję na przystanku z zamkniętymi drzwiami?

Formalnie, podczas postoju na przystanku motorniczy powinien umożliwić pasażerom wejście lub opuszczenie pojazdu. Jednak skracany co raz bardziej czas trwania fazy świateł dla tramwajów, zmusza motorniczych do wcześniejszego zamykania drzwi, tak aby być gotowym do jazdy natychmiast po otrzymaniu światła.

W czasie gdy piszę te słowa, na niektórych skrzyżowaniach doszło do tego, że proces zamykania drzwi w pewnych typach wagonów trwa dłużej niż świeci się pionowe światło dla tramwaju!

Dlaczego motorniczy nie grzeje w zimie?

Przede wszystkim nie wszystkie tramwaje są wyposażone w ogrzewanie części pasażerskiej. Dlatego motorniczy mimo tego, że bardzo by chciał, często nie ma czego włączyć. W mojej zajezdni jest takich wozów ponad połowa! Funkcję ogrzewania pełnią w tego typu wagonach wentylatory silników trakcyjnych tramwaju. Jesienią, mechanicy na zajezdniach przestawiają wyloty powietrza do wewnątrz wagonu, tak żeby ciepłe powietrze z silników ogrzewało trochę przedział pasażerski. Wiosną dokonuje się odwrotnej operacji. Ponieważ jednak tego przestawienia nie da się wykonać we wszystkich wozach w ciągu jednej nocy, zdarza się często, że tramwaje "grzeją" jeszcze jakiś czas po ustaniu mrozów.

Dlaczego tramwaje jeżdżą stadami?

Pomijając kwestie rozkładów, za stadne pojawianie się tramwajów na przystankach najczęściej odpowiadają dwa podstawowe czynniki: kierowcy samochodów i pasażerowie tramwajów. (...)Kierowcy samochodów blokują torowiska gdzie tylko mogą, w myśl zasady "sam nie pojadę, ale innym też nie dam". W ten sposób setka pasażerów tramwaju musi cierpliwie odczekać cały cykl świateł aż państwo w samochodach na przykład skręcą sobie w lewo.(...)Pasażerowie z kolei opóźniają tramwaje przez blokowanie drzwi dla (lub przez) dobiegających, masowe kupowanie biletów u motorniczego oraz ustawianie się w długiej kolejce do jednych drzwi, gdy w tym samym czasie pozostałe pięć (lub nawet siedem) par drzwi stoi otworem zupełnie niewykorzystane.(...)

Na koniec warto wyjaśnić skąd nietypowa nazwa strony. Tytułowy "czereśniak" nawiązuje do powstałego kilka lat temu bloga czeresniaki.blox.pl, na której autorzy, nie przebierając w słowach, krytykowali zachowanie pracowników transportu zbiorowego.

mjc/par