Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

"Czarny protest" przeciw zaostrzaniu przepisów aborcyjnych

Warszawa

TVN24Konferencja Partii Razem

- Zaostrzenie przepisów aborcyjnych spowoduje, że zgwałcone kobiety będą zmuszane do rodzenia, a ciężarne będą miały problem z otrzymaniem leczenia - przekonywali w środę działacze partii Razem. Zachęcali, by sprzeciwiać się zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej i do udziału w akcji "Czarny protest".

Osoby uczestniczące w "Czarnym Proteście" wyrażają swój sprzeciw wobec zaostrzaniu przepisów aborcyjnych, ubierając się na czarno i zamieszczając na portalach społecznościowych swoje zdjęcie oznaczone hasztagiem #CzarnyProtest.

Do wzięcia udziału w akcji, podczas środowej konferencji prasowej przed Sejmem, zachęcali działacze partii Razem. Jak wyjaśniali, w demonstracjach najczęściej uczestniczą mieszkańcy miast, w których są one organizowane, a taka forma protestu pozwoli zaktywizować więcej osób.

To barbarzyński projekt

Partia Razem sprzeciwia się obywatelskiemu projektowi ustawy komitetu "Stop Aborcji", który przygotowali eksperci Instytutu Ordo Iuris. Przewiduje on bezwzględny zakaz przerywania ciąży i odpowiedzialność karną dla każdego, kto powoduje śmierć dziecka poczętego, również dla matki.

- To jest barbarzyński projekt, który doprowadzi do tego, że kobiety w Polsce będą torturowane, że zgwałcone dziewczynki będą zmuszone do rodzenia, że kobiety ciężarne będą miały problem z otrzymywaniem leczenia - oceniała Marcelina Zawisza z partii Razem.

Powiedziała, że działacze partii już teraz otrzymują sygnały, że lekarze obawiają się stosowania niektórych metod leczenia np. nowotworów. Jeśli pacjentka jest w ciąży, nie chcą ryzykować życia płodu.

- Taka ustawa doprowadzi do tego, że będzie to codziennością. Nie będziemy mogły żyć spokojnie. Nie będziemy mogły cieszyć się faktem, że jesteśmy w ciąży. Będziemy ciągle bały się tego, że za chwilę przy naszym łóżku pojawi się prokurator bądź policjant, a w chwili, w której niestety zdarzy się poronienie, prokurator będzie dochodził, czy było ono spowodowane przyczynami naturalnymi, czy kobieta może coś zrobiła, żeby do tego poronienia doprowadzić - powiedziała Zawisza.

Dwa projekty ws. aborcji

Na rozpoczętym w środę posiedzeniu Sejm ma zająć się dwoma obywatelskimi projektami zmieniającymi prawo dotyczące aborcji. Jeden zaostrza obowiązujące przepisy, a drugi je liberalizuje.

Projekt "Stop Aborcji" przewiduje, że za pozbawienie życia dziecka poczętego może odpowiadać każda osoba, która się dopuściła tego czynu, jednak wobec kobiety kara mogłaby być złagodzona lub można by odstąpić od jej wymierzenia. Autorzy projektu zapewniają, że sam fakt poronienia nie będzie mógł stanowić podstawy do podjęcia jakichkolwiek czynności procesowych. Ewentualne czynności policji czy prokuratury mogą być wywołane jedynie dodatkowymi i wiarygodnymi okolicznościami świadczącymi o nienaturalnej śmierci dziecka. Kobiety, które nieumyślnie doprowadziły do śmierci dziecka, również nie ponosiłyby odpowiedzialności.

Z kolei projekt przygotowany przez komitet "Ratujmy Kobiety" pozwala przerwać ciążę bez dodatkowych warunków do 12 tygodnia, a po tym terminie - w takich przypadkach, w jakich aborcja dozwolona jest obecnie.

Ponadto Sejm zajmie się poselskim projektem, który ma m.in. zmienić definicję zarodka i wzmocnić jego ochronę.

Posłowie PO zwrócili się do marszałka Sejmu o dołączenie do czwartkowej debaty nad dwoma obywatelskimi projektami poselskiego projektu uchwały ws. kompromisu aborcyjnego. Marszałek Marek Kuchciński zaznaczył, że projekt uchwały został skierowany do czytania w komisjach sejmowych i zapowiedział, że zwróci się o zwołanie posiedzeń komisji ws. tej uchwały.

W sieci zawrzało

Internauci bardzo szybko zareagowali na apel partii Razem. Na Facebooku chęć udziału w wydarzeniu wyraziło 22 tysięcy użytkowników. Na Twitterze hashtag #CzarnyProtest użyto ponad 9 tysięcy razy. Większość internautów w komentarzach zamieszczonych w mediach społecznościowych sprzeciwia się zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego, uważając że każdy ma prawo do podejmowania własnych decyzji. W sieci w ramach protestu pojawiły się także zdjęcia ubranych na czarno osób.

#CzarnyProtest ten protest może trwać nawet i cały rok, byleby tylko faceci przestali się wypowiadać w kwestiach,o których nie mają pojęcia— Chizu #NewYork (@Cho_Chizu) 21 września 2016

Może jeszcze niewolnictwo przywrócimy.#CzarnyProtest— kluseczka Kylie (@wh1teg3rl) 21 września 2016

"żyje wolnym kraju i sama moge o sobie decydować" nie powie juz żadna kobieta #czarnyprotest— ㅤkalumek bidulek (@hoodniczek) 21 września 2016

dlaczego ludzie chcą się wtrącać w MOJE WYBORY? czy to ten wasz "wolny kraj"? #CzarnyProtest— ㅤ (@biebersomadz) 21 września 2016

zaraz bedzie, ze jesli sie nie chce rodzic dzieci to jedyna opcja jest wstapienie do zakonu #CzarnyProtest— cookie thumper (@twinkywinkyxx) 21 września 2016

mimo, że jestem chora i siedzę w domu, to i tak przyodziałam czarne ciuchy!! #CzarnyProtest— anielski pył (@kendallatomowka) 21 września 2016

polowa dziewczyn w szkole i wiekszosc nauczycielek jest cala na czarno ubrana,a myslalam, ze ludzie nie beda o tym wiedzieli #CzarnyProtest— cookie thumper (@twinkywinkyxx) 21 września 2016

Każdy taki mądry, dopóki nie stanie twarzą w twarz z ciążą w wyniku gwałtu lub dzieckiem poważnie i nieuleczalnie chorym #CzarnyProtest— Barbara Krawczyk (@ChicaMalaPL) 21 września 2016

Milczenie złotem? Nie w tak podstawowej sprawie. #CzarnyProtest pic.twitter.com/wDRt7WDciJ— Agnieszka Pietrusiak (@TakaRybka) 21 września 2016

#CzarnyProtest pic.twitter.com/y7Xtp4TOti— Falka_Geek_Kultura (@faleczka) 21 września 2016

PAP/kw/mś