Co ze strajkiem w MZA? "Czekamy na sesję rady miasta"

Warszawa

TVN24Związkowcy chcą podwyżek dla kierowców

Trwają rozmowy zarządu Miejskich Zakładów Autobusowych z kierowcami, którzy w lutym weszli w spór zbiorowy z pracodawcą. Związkowcy zapowiadali, że będzie strajk, ale wszystko wskazuje na to, że droga do niego jest bardzo długa.

Jak poinformowali nas związkowcy, od chwili wejścia w spór zbiorowy trwają rokowania. Odbyły się już cztery spotkania z zarządem spółki, ale na żadnym nie podniesiono kwestii podwyżek wynagrodzeń.

Czekają na radnych

Związkowcy twierdzą, że miejski przewoźnik czeka do marcowej sesji rady miasta. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kierowcy chcieli podpisać protokół rozbieżności rozmów i przejść do kolejnego etapu, czyli powołania mediatora. Na to jednak - według naszego źródła - nie zgodził się zarząd spółki.

Próbowaliśmy dowiedzieć się, dlaczego w MZA zwlekają z tematem podwyżek do sesji Rady Warszawy. Na nasze pytania rzecznik spółki wysłał tylko jednozdaniową odpowiedź. - W tej chwili omawiamy na kolejnych spotkaniach skutki ekonomiczne kolejnych postulatów. Oczywiście wspomniana sesja Rady Warszawy jest ważna w negocjacjach - stwierdził Adam Stawicki.

Radni zbiorą się 22 marca, a porządek obrad poznamy dopiero siedem dni przed sesją.

Straszyli strajkiem

Jak pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, spór kierowców z miejską spółką trwa od ostatniego końca 2017 roku. Związkowcy straszyli strajkiem. Żądają, aby najniższa pensja kierowcy wynosiła 4,5 tysiąca złotych brutto, a pozostałych pracowników zajezdni 4 tysiące brutto. Dodatkowo chcą rekompensaty za przedłużające się rozmowy o wzroście wynagrodzeń.

Przypomnijmy, że w Miejskich Zakładach Autobusowych pracuje 3660 kierowców, a najmniejsze wynagrodzenie zasadnicze wynosi 3700 złotych brutto.

Na początku roku, przedstawiciele związków połączyli się i powołali wspólną organizację, która ma ich reprezentować przed zarządem spółki. Pierwszą decyzją nowej formacji było złożenie oficjalnego żądania podwyżek dla kierowców. Niedługo później oficjalnie rozpoczął się spór zbiorowy.

Obecnie trwa pierwszy etap sporu zbiorowego, czyli rokowania. Jeśli nie przyniosą porozumienia, konieczne będzie powołanie zewnętrznego mediatora. Jeśli nie dojdzie do kompromisu, zostanie przeprowadzone referendum strajkowe.

Związkowcy połączyli siły Mateusz Dolak/ tvnwarszawa.pl
wideo 2/3

Mateusz Dolak (m.dolak@tvn.pl)