Co dalej z gazownią na Woli? Są trzy możliwości

Warszawa

Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.plTak wygląda "wolskie Koloseum"

Burmistrz Woli spotka się ze stołecznym konserwatorem zabytków w sprawie niszczejących budynków dawnej gazowni. Dobiega końca kontrola, którą wszczęły władze dzielnicy.

Burmistrz Krzysztof Strzałkowski poinformował o spotkaniu na Twitterze. Ma się odbyć 28 kwietnia. Cel? "Finansowanie i pomysły" - napisał krótko Strzałkowski. Więcej zdradza jego rzecznik.

Wielkie plany

- Spotkanie będzie dotyczyło tego, jakie są możliwości adaptacji tych budynków na funkcje publiczne oraz możliwości finansowania takich działań - mówi nam Mariusz Gruza. - Odbędzie się z inicjatywy burmistrza Woli i stołecznego konserwatora zabytków, a udział wezmą także wojewódzka konserwator zabytków, przewodniczący rady dzielnicy, właściciel nieruchomości i społecznicy, którzy niedawno zorganizowali happening w obronie budynków - dodaje.

Wybudowane pod koniec XIX wieku zbiorniki gazowe od lat niszczeją. Zaopatrywały Warszawę w gaz do lat 70. XX wieku, a w 1991 roku przeszły w prywatne ręce. Właścicielem terenu i budynków stała się fundacja "Wystawa Warszawa Walczy 1939-1945". Pięć lat później zbiorniki zostały sprzedane. Dziś ich właścicielem jest prywatna firma, która od lat planuje tam inwestycję. Mowa była o biurach, loftach i hotelu, ale z planów do dziś nic nie wyszło. Wcześniej planowano tam także Muzeum Powstania Warszawskiego - z tym samym skutkiem.

Trwa kontrola

Nagłośnienie problemu w ostatnich tygodniach jest dziełem społeczników. Ale dzielnica zapewnia, że nie próbuje "podłączyć się" pod sprawę widząc, że robi się o niej głośno.

- Kontrola użytkowania wieczystego trwa od listopada ubiegłego roku. Procedura jest taka, że zbieramy dokumentację z różnych instytucji, które prowadziły tam kontrolę, sprawozdania z wizji lokalnych i przekazujemy wszystko do Biura Gospodarki Nieruchomościami. Jego dyrektor ma trzy możliwości: karę, rozwiązanie umowy wieczystego użytkowania i obowiązek podjęcia konkretnych działań w określonym terminie - tłumaczy Gruza.

Urzędnicy będą rekomendować jedną z opcji. Którą? Tego na razie nie zdradzają, ale wiemy, że kontrola dobiega końca.

b/sk