Przygotuj się na:

Utrudnienia na Ochocie i Ursynowie

Na Ochocie startują prace poprzedzające przebudowę niebezpiecznego skrzyżowania Grójeckiej z Harfową i Racławicką Z kolei w weekend na Płaskowickiej ciąg dalszy prac związanych z budową Południowej Obwodnicy Warszawy. Z utrudnieniami muszą liczyć się kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej.

Chuligaństwo czy nienawiść? Rusza proces o pobicie profesora

TVN Warszawa

Lech Marcinczak, tvnwarszawa.plJerzy Kochanowski, historyk, profesor UW

Prokuratura stwierdziła, że zachowanie napastnika było "wybrykiem chuligańskim", którego efektem było wywołanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu. Ale pobity w tramwaju profesor uważa, że atak miał podłoże dyskryminacyjne. W środę sprawą zajmie się sąd.

Profesor UW Jerzy Kochanowski został pobity w tramwaju. Był ze znajomym, który mówił po niemiecku, co miało się nie spodobać innemu podróżującemu.

Po uderzeniu profesor doznał urazu głowy. Sprawca ataku został oskarżony o wywołanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu, a prokuratura uznała także, że czyn ten miał charakter chuligański.

Jednak pełnomocnik Jerzego Kochanowskiego z taką decyzją się nie zgadza. Złożył wniosek o zmianę kwalifikacji prawnej czynu.

W środę w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Woli rozpocznie się proces w tej sprawie. Sąd zbada, czy zachowanie sprawcy nie stanowiło również przestępstwa "motywowanego nienawiścią na tle różnic narodowościowych".

"Podłoże dyskryminacyjne"

- W naszej ocenie obecna kwalifikacja prawna nie oddaje faktu, że atak na profesora Kochanowskiego miał także podłoże dyskryminacyjne. To, że profesor jest Polakiem nie wyklucza możliwości popełnienia przestępstwa z nienawiści na tle narodowościowym lub etnicznym. Najważniejsze w tej kwestii jest ustalenie motywów działania sprawcy pobicia i tego, jakie miał wyobrażenie o przynależności narodowościowej pokrzywdzonego – wyjaśnia dr Dorota Pudzianowska, prawniczka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. HFPC objęła sprawę swoim Programem Antydyskryminacyjnym "Artykuł 32" i na jej prośbę profesora będzie reprezentował pro bono przed sądem adwokat Arkadiusz Matusiak.

- Język jest elementem identyfikacji narodowej lub etnicznej, dlatego tę sprawę można rozpatrywać na gruncie dyskryminacji ze względu na pochodzenie narodowe lub etniczne – mówi mec. Arkadiusz Matusiak.

Jak dodaje, w demokratycznym społeczeństwie opartym na poszanowaniu godności i równości nie mogą być akceptowane jakiekolwiek czyny motywowane uprzedzaniami o podłożu narodowym i etnicznym, a fakt popełnienia przestępstwa z nienawiści powinien spotkać się ze zdecydowaną reakcją ze strony wymiaru sprawiedliwości.

"Bo mówił po niemiecku"

O pobiciu naukowca pisaliśmy na łamach tvnwarszawa.pl. Doszło do niego w czwartek 8 września ub. r. o godzinie 18 w tramwaju numer 22, na odcinku pomiędzy przystankami Powązkowska a Cmentarz Żydowski.

Jak mówił poszkodowany historyk z Uniwersytetu Warszawskiego, został zaatakowany, bo rozmawiał po niemiecku z kolegą z Uniwersytetu w Jenie. Jak relacjonował, na atak nie zareagował motorniczy ani nikt z pasażerów. Ranny naukowiec zgłosił sprawę policji. Funkcjonariusze ustalili, że sprawca uderzył profesora w głowę, po czym na przystanku Cmentarz Żydowski wysiadł z tramwaju i oddalił się.

Piotr R., podejrzany o atak na naukowca, został zatrzymany w październiku ub. roku, miesiąc po zdarzeniu.

Materiał Faktów o pobiciu profesora:

Profesor UW pobity w tramwaju
Fakty TVN

kz/pm