Chuligani atakują SKM

Warszawa

| Fakty w Południe TVN24film Tomasz Zieliński/tvnwarszawa

Na moście nad rzeką Świder w Otwocku, ktoś ułożył na torach stertę kamieni i betonową płytę. Chuligański wybryk mógł zakończyć się tragicznie. - Rozpędzony pociąg uderzył w to z impetem, zachwiał się na lewo i prawo, ale na szczęście nie wypadł z torów – relacjonuje na warszawa@tvn.pl internauta Maciek. Władze SKM twierdzą, że to nie pierwszy taki przypadek.

Tą sprawą zajęliśmy się po mailu od internauty. Niebezpieczna sytuacja wydarzyła się w sobotę przed godziną 23.00. Jak pisze na warszawa@tvn.pl Maciek, pociąg jadący z Warszawy do Otwocka uderzył w przeszkodę. Skąd wzięła się na torach?

- Ktoś ustawił na moście na rzece Świder kamienie (w tym dużą zbrojoną płytę z żelbetonu). Pociąg wjechał w ową kupkę, mocno (tak mi się wydaje) się zachwiał na prawo i lewo, ale na szczęście nie wypadł z toru i wyhamował - opisuje na warszawa@tvn.pl Maciek.

I dodaje: z przeciwnego kierunku nadjeżdżał drugi pociąg. - Jakby nasz wypadł z szyn, zahaczył o drugi i spadł z mostu i/lub nasypu w las - pyta.

Nowy pociąg uszkodzony

– To nie pierwszy raz! – grzmi Jerzy Obrębski, wiceprezes SKM.

I choć na pierwszy rzut oka zniszczenia nie wyglądają poważnie, to kamienie i betonowa płyta uszkodziły m.in spory fragment podwozia jednego z nowszych pociągów SKM typu 14WE. – Naprawa potrwa miesiąc i będzie kosztować nawet 100 tysięcy złotych – dodaje Obrębski.

Trzeci raz

Jak mówi, ciągu trzech ostatnich tygodni już trzeci raz ktoś w tym samym miejscu ustawia przeszkody na torach. Dwa razy pociąg po prostu rozjechał taką zaporę, jednak w minioną sobotę zderzenie z nią mogło się zakończyć tragicznie - pociąg się zachwiał.

- Temu, kto to robi, brakuje wyobraźni, to jest skrajnie nieodpowiedzialne! Mogło dojść do tragedii – alarmuje wiceprezes miejskiej kolei.

Malują pociągi, kradną kasowniki

Można powiedzieć, że wandale upodobali sobie skm-ki. Tylko od początku tego roku doszło do 45 dewastacji składów. Najczęściej zdarza się malowanie graffiti i obrzucanie pociągów kamieniami. Była też kradzież trzech kasowników.

- Jak dotąd naprawa wszystkich uszkodzeń pochłonęła grubo ponad 100 tysięcy złotych – wyliczył Obrębski.

Wandale są bezkarni. Otwocka policja nie dostała nawet zgłoszenia o ich wybrykach - informuje oficer prasowy, mł. asp. Jarosław Sawicki.

Zobacz też reportaż Łukasza Wieczorka: Wandale niszczą pociągi SKM

Jeśli chcesz nas zainteresować jakimś tematem pisz na warszawa@tvn.pl. Możesz też opublikować swoją informację bezpośrednio w portalach tvnwarszawa.pl lub Kontakt24.

bf/mz