Chciał odciąć windę z robotnikami

Warszawa

fot. KSP
fot. KSP
fot. KSP
fot. KSP
fot. KSP
fot. KSP

Najpierw kijem od szczotki chciał przyciągnąć liny od windy, potem usiłował je przeciąć piłką do metalu i szlifierką kątową. Leszek C. nie zdążył zrealizować swojego misternego planu – na miejsce przybyła policja.

"Wszystko działo się bardzo szybko. Do oficera dyżurnego bielańskiej komendy zatelefonował jeden z robotników, aby poinformować, że jeden z mieszkańców bloku, usiłuje przeciąć liny, na których jest umocowana winda pracownicza" – informuje Komenda Stołeczna Policji.

"Bo się zdenerwował"

Na miejsce przybyli policjanci. Jak mówili robotnicy, mężczyzna mieszkający na 8 piętrze chciał przeciąć liny od windy, w której znajdowali się dwaj pracownicy. W pierwszej chwili próbował przyciągnąć liny, później piłką do metalu i szlifierk�� je przeciąć.

Na balkonie 59-latka pojawili się policjanci zanim mężczyzna zdążył podłączyć ją do prądu. Zatrzymali Leszka C., a ten stwierdził, że robotnicy, którzy ocieplali blok, nie chcieli mu wyremontować balkonu i się zdenerwował.

Do 3 lat więzienia

Mężczyzna we krwi miał 3,4 promila, więc trafił do izby wytrzeźwień. Gdy wytrzeźwieje usłyszy zarzut narażenia robotników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. 59-latkowi grozi kara do 3 lat więzienia.

ran/roody